czwartek, 27 marca 2014

Chemia śmierci - Simon Beckett


 Plan był taki - czytam "Chemię śmierci", a potem reportaż o Marylin i JFK. Jednak nie dało rady. Tak polubiłam Davida Huntera, że gdy tylko skończyłam pierwszy tom cyklu od razu zapragnęłam więcej.

 Do serii Becketta koleżanka namawiała mnie od dawna. Ale zawsze było coś innego, nowszego do przeczytania.
Teraz jednak wiem, że nie odpuszczę póki nie zamknę "Wołania grobu" na ostatniej stronie.
  
  "Chemia śmierci" ma wszystko to, co jako wielka fanka serialu "Kości" lubię. Muchy, larwy, robale, rozkładające się zwłoki, morderstwa i antropologa. Dodatkowo muszę przyznać, że tajemnicze zniknięcia/porwania kobiet i okrutne morderstwa są świetnie opisane. No i zabójca - podejrzewa się a b s o l u t n i e  każdego z bohaterów, a i tak byłam w szoku, kiedy sprawa się wyjaśniła. I trudno było mi w to uwierzyć.

 W tym miejscu dziękuję Sylwii za namówienie mnie do przeczytania "Chemii śmierci" i wracam do mojej kawy i tego, co "Zapisane w kościach".

wyd.:Amber
stron 248
wydanie V (2013)
tytuł oryginalny: The Chemistry of Death

Samolot bez niej - Michel Bussi


   Dawno już nie czytałam książki, w której do samego niemal końca nie potrafiłam rozwikłać zagadki.  A zagadka, którą zaserwował nam autor jest niebanalna.

 Z katastrofy samolotu Stambuł - Paryż ocalała jedna osoba - trzymiesięczna dziewczynka. Gdy trafia do szpitala niespodziewanie zgłaszają się dwie rodziny, twierdząc, że to ich wnuczka.
Rodziny nie znają się i tu pojawia się problem: czy dziewczynka to Lyse - Rose, córka Veronique i Alexandra de Carvile czy może jest to Emilie Vitral, której rodzicami byli Stpehanie i Pascal?
Sprawę ma rozwikłać sąd. Ale jak to zrobić, kiedy brak jest jakichkolwiek wskazówek, śladów, poszlak.
Jedni i drudzy dziadkowie twierdzą, że dziewczynka to ich wnuczka, jedynym pewnikiem w sprawie jest fakt, iż jedni i drudzy rodzice lecieli feralnym lotem.
   De Carvile to rodzina bogata i wpływowa, Vitralowie z kolei żyją skromnie, nie mają wpływowych znajomych ani żadnych koneksji.
Sąd w końcu podejmuje decyzję, że ocalałą dziewczynką jest Emilie Vitral, a jej jedynymi opiekunami zostają dziadkowie Nicole i Pierre. Emilie ma także 2 lata starszego brata Marca.
  Rodzina de Carville nie zamierza się jednak poddać - wynajmują detektywa, który dopóki dziewczynka nie ukończy 18 lat ma prowadzić śledztwo, aby ostatecznie rozwiać wszelkie wątpliwości.
Przez cały ten czas jednak nie udaje mu się nic osiągnąć, aż do ostatniego dnia, kiedy zupełnym przypadkiem odkrywa prawdę. Jednak nie ma okazji jej ujawnić.
 Tymczasem Emilie dorasta, to co łączy ją z Markiem nie jest zwykłym siostrzanym uczuciem... Babcia Emilie zna już prawdę, czy pozna ją także Mark i bohaterka całej historii, czy dowie się kim naprawdę jest?

 Książka napisana jest w taki sposób, że nie sposób się od niej oderwać już od pierwszej strony - dosłownie. Jest tak nieprzewidywalna, tak zagmatwana, że może się w głowie zakręcić.  A rozwiązanie całej tajemnicy tak nieprawdopodobne, niepodziewane, że czytamy z otwartą buzią i wytrzeszczonymi oczami.
 Końcówka jest tak dobra, że przez ostatnie 150 stron, szkoda było mi stracić chwilę czasu na siusiu, naprawdę!

wyd.: Świat Książki
stron: 464
wydanie I (19.02.2014)
tytuł oryginalny Un  avion sans elle




czwartek, 20 marca 2014

Bridget Jones. Szalejąc za facetem - Helen Fielding

   Któż z nas nie zna szalonej Bridget Jones?
Niejedna dziewczyna jest jej wierną fanką i z zapartym tchem śledziła poczynania zwariowanej dziennikarki już od czasów jej pierwszego dziennika. 
   Teraz stara, dobra Bridget powróciła.
Po kilku latach znów możemy zajrzeć do jej zapisków i zobaczyć co się u niej przez ten okres działo. A działo się sporo...

Po pierwsze  - Bridget ma 51 lat;
po drugie      -  jest matką dwójki dzieci;
po trzecie     -  jest wdową;
po czwarte   -  nic się nie zmieniła! 

   W trzeciej części przygód Bridget obserwujemy jej zmagania z macierzyństwem. Już po kilku stronach wiemy, że nie jest łatwo być samotną matką. W dodatku tak roztrzepaną i nieogarniętą. Szczególnie jeśli ma się romans z trzydziestoletnim "chłopcem". 
   Jeśli jesteście ciekawi co się stało z mężem Bridget Markiem Darcy już wyjaśniam. Zginął, samochód którym podróżował wjechał na minę w Darfurze. 
   W książce pojawia się również, a jakże(!) Daniel Clever, który jest ojcem chrzestnym dzieciaków Darcy. Okazuje się, że po ślubie Mark i Daniel pogodzili się, przez co Clever stał się przyjacielem domu.
   No i oczywiście czego nie może zabraknąć w książce o Bridget Jones?  Walki z kilogramami! Tym razem jednak była dziennikarka udaje się po pomoc do specjalisty - tak oto zrzuca zbędne 20 kg.
   Całkiem zabawne są także poczynania Bridget z portalami społecznościowymi. 

   I tyle. Książka szału nie robi. Jest ... zwyczajna. Dwie poprzednie części było dużo lepsze.
"Szalejąc za facetem" zostało napisane, choć wcale nie trzeba było tego robić.


wyd.: Zysk i S-ka
stron: 584
wydanie: I (03.03.2014)
tytuł oryginalny: Bridget Jones: Mad About the Boy

środa, 19 marca 2014

Tajemnica pani Ming - Eric - Emmanuel Schmitt



  Z Erikiem - Emmanuelem Schmittem mam problem. Jest dla mnie trochę jak Coelho, jeśli wiecie o co mi chodzi. Nie potrafię tego wytłumaczyć.
Po "Oskarze i pani Róży" i rewelacyjnym "Ulissesie z Bagdadu" oraz "Marzycielce z Ostendy" nie sięgnęłam po nic więcej, bo to Schmitt... Aż do premiery "Tajemnicy pani Ming". Przyjemna dla oka okładka oraz małe gabaryty książeczki zachęciły mnie do jej przeczytania. 
Przekonałam się, że mały jest tylko rozmiar wydania, bo treść jest wielka - dawno nie czytałam tak mądrej i pięknej opowieści. 

  Tytułowa pani Ming jest nikim innym jak babcią klozetową, choć narrator określa ją mianem "królowej wszechświata". Sprawuje ona swą profesję w chińskim Grand hotelu, przez co ma styczność z rozmaitymi personami, jest wśród nich wielu biznesmenów. I właśnie jeden z nich często wdaje się w pogawędki z tą niezwykła kobietą. Ich relacja jest specyficzna, zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że rodzi się między nimi coś na kształt przyjaźni. 

 Pani Ming opowiada ona przedsiębiorcy o swoich dzieciach, których ma... dziesięcioro! Francuz nie bardzo wierzy kobiecie - w końcu wiadomo, że prawo chińskie zabrania posiadania więcej niż dwojga potomków. Jednak z każdą kolejną wizytą w toalecie słyszy opowieść o innym z dzieci - historie te są tak niesamowite, tak mało prawdopodobne, że muszą być prawdziwe. Mimo wszystko biznesmen wątpi, zaczyna nawet uważać swoją rozmówczynię za wstrętną kłamczuchę. 
 Spotyka jednak człowieka, którego pani Ming gościła w swoim domu; jego zdaniem opowieści o dzieciach mogą być prawdziwe, gdyż w mieszkaniu kobiety pełno jest pocztówek z różnych stron świata, podpisanych imionami bohaterów jej opowieści. 
Wkrótce francuz ma okazję poznać najstarszą córkę pani Ming i poznaje prawdę, której nikt by się nie spodziewał.

  Po  przeczytaniu tej recenzji może Wam się wydawać, że to zwykła opowiastka - nic bardziej mylnego! Opowieść pani Ming, jak i cała jej historia absolutnie mnie oczarowały. Przypowieść o każdym kolejnym dziecko jest niesamowita, jest tak nieprawdopodobna... Z kolei rozwikłanie tajemnicy chwyta człowiek za serce i ściska gardło. 

 Bez wątpienia mogę stwierdzić, że " Tajemnica pani Ming" to jedna z najpiękniejszych książek jakie dane mi było przeczytać. 


wyd.: Znak
stron 80
wydanie I (17.02.2014)
tytuł oryginalny: Les Dix EnfantsQue Madame Ming n'a 


sobota, 15 marca 2014

Wszystkie moje mamy - Renata Piątkowska , Maciej Szymanowicz




   Do tej książeczki przeciągnęły mnie przepiękne ilustracje. Później przeczytał opis na okładce i już wiedziałam, że muszę poznać tę historię. Historię, w której mały Szymek musi stawić czoła wielkiej wojnie, Niemcom i mieszkaniu w getcie.

   Opowieść o tych okrutnych czasach snuje sam jej bohater. Dziś już starszy pan, wypomina swoje dzieciństwo, kiedy z przyjacielem Dawidem strzelali do siebie z drewnianych pistoletów a wojna z Niemcami nie wydawała się taka straszna, bo przecież tata jest najsilniejszy na świecie, a poza tym żołnierzom zawsze można nasikać do hełmów.


   Wojna jednak przyszła i mały Szymek musiał na rękawie nosić opaskę z niebieską gwiazdą, która nawet mu się podobała, dopóki nie dowiedział się co ona oznacza. Później wspomina jak jego tata trafił do obozu, a on z mamą i siostrą zamieszkał najpierw u cioci, a później w getcie. Opisywał życie za murami, gdzie brakowało wszystkiego - przede wszystkim jednak jedzenia. Z czasem zrobiło się jeszcze gorzej: mama zachorowała a siostra trafiła w ręce niemieckich żołnierz. W tym całym koszmarze pojawia się jednak jeden dobry bohater - siostra Jolanta, której udaje się małego Szymka wywieźć z getta i umieścić w rodzinie, w której ze swoim nowym rodzeństwem (podobnie jak on ocalonym z dzielnicy żydowskiej) w spokoju dożywa  końca wojny.

   "Wszystkie moje mamy" ( z serii książek Wojny dorosłych -  historie dzieci) to piękna i bardzo wzruszająca historia o niezwykłej kobiecie - Irenie Sendlerowej (siostra Jolanta), której podczas wojny udało się ocalić 2500 tysiąca dzieci. 

To także dobry sposób, aby zacząć zaznajamiać dziecko z historią naszego kraju.

  Dodatkowym atutem tej pozycji są przepiękne ilustracje Macieja Szymanowicza.







wyd.: Literatura
stron 48
wydanie I (16.10.2013)

poniedziałek, 10 marca 2014

Poza czasem - Alexandra Monir

   

   
   Debiutancka powieść Alexandry Monir przepełniona jest magią. Magią Czasu. To on jest przewodnim motywem opowieści, to przez niego wszystko się dzieje.
Zacznijmy jednak od początku...

   Michele Windsor to  zwykła nastolatka. Mieszka z mamą w Los Angeles, chodzi do szkoły, ma przyjaciółki i właśnie przeżywa pierwszy zawód miłosny. Całe jej życie zmienia się pewnego wczesnojesiennego popołudnia, kiedy pod szkołę zamiast Marion, matki dziewczyny, podjeżdża policyjny radiowóz. Funkcjonariusz informuje Michele, że jej mama zginęła w wypadku samochodowym. Jako, że dziewczyna wychowywała się bez ojca, zgodnie z ostatnią wolą mamy trafia pod opiekę swoich dziadków. Jest tym zszokowana, gdyż nie miała okazji wcześniej ich poznać - Marion uciekła z domu będąc w ciąży i od tego czasu nie utrzymywała kontaktu z rodzicami. 
Michele jest zrozpaczona - nie dość, że ma zamieszkać z ludźmi, których nigdy wcześniej nie widziała na oczy, to jeszcze musi się przeprowadzić na drugi koniec kraju - do Nowego Jorku. 

 Tak więc Michele przenosi się ze skromnego bungalow'u do ogromnej starej rezydencji mieszczącej się przy słynnej Fifth Avenue. Gdy mieszkała z mamą z trudem wiązały koniec z koniec, natomiast jej dziadkowie należą do najbogatszych rodzin w Ameryce. Dziewczyna ze zwykłej licealistki staje się uczennicą prestiżowego prywatnego liceum. W jej sypialni zmieściłoby się całe jej poprzednie mieszkanie, ale jak wiadomo pieniądze szczęścia nie dają. Michele jej osamotniona - z dala od przyjaciółek, w nowym otoczeniu, w nowej szkole... a jej dziadkowie mają w sobie tyle ciepła, co kostkarka do lodu.

 Życie Michele odmienia się po raz kolejny, gdy odnajduje stary klucz, za sprawą którego może ... podróżować w czasie!
I tak oto nastolatka z XXI wieku na własne oczy może poznawać Nowy Jork lat 20 XX wieku.
Podczas jednej ze swoich podróży w przeszłość dziewczyna poznaje chłopaka, o którym wielokrotnie śniła - w miarę upływu czasu zakochują się w sobie bez pamięci. 
 Ale czy związek z chłopcem, który żył ponad sto lat wcześniej może się udać?
 Jakie rodzinne tajemnice odkryje Michele przenosząc się w zamierzchłe czasy? Czy można prowadzić podwójne życie w dwóch wymiarach czasowych? Sięgnijcie po książkę, aby się o tym przekonać.

   "Poza czasem" to nie tylko opowieść o miłości jakby się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. To także niezwykle barwnie przedstawiony obraz Nowego Jorku początków XX wieku - konwenanse, prohibicja, zadymione kluby jazzowe Harlemu...
Polecam! 


wyd.: Jaguar
stron 320
wydanie I (15.01.2014)
tytuł oryginalny: Timeless



wtorek, 4 marca 2014

Blask trawy pampasowej - Karolina Janowska


   Czy pragnienie stabilizacji, miłości, szczęścia to zbyt wiele? W końcu tak naprawdę niczego więcej nie chce Natalia - bohaterka powieści. 
Jednak los rzuca jej kłody pod nogi. 
   Niepełna trzydziestoletnia dziewczyna, chcąc zapomnieć o nieudanym związku pakuje się w kolejny. Wychodzi za mąż za Marka, z którym ledwie udaje im się wiązać koniec z końcem, do tego obowiązki domowe ją przytłaczają. 

Wtem mąż oznajmia, że wraz z siostrą wyjeżdża do pracy do Norwegii. Dlatego też Natalia zaopiekuje się w tym czasie szesnastoletnią siostrzenicą. Gdyby tego było mało, do drzwi Natalii puka Adam - jej dawna wielka miłość. 
   Tak mniej więcej zaczyna się cała historia. 
Niestety życie to nie bajka, podobnie jak ta powieść i z biegiem czasu jest tylko gorzej.

   Anka nie należy do grzecznych dziewczynek, nie słucha ciotki, sprawia problemy, do tego właśnie się zakochała.
Natalia nie może poradzić sobie z natłokiem uczuć, szczególnie tych, do byłego narzeczonego. Dlatego też wplątuje się w namiętny i burzliwy romans, który będzie brzemienny w skutki. 

   Jeśli ciekawi Was jak nastoletnia Ania przeżyje swoje pierwsze uczucie, co oprócz pracy robił mąż Natalii w Norwegii i jak skończy się ponowne wkroczenie Adama w życie dziewczyny - sięgnijcie po książkę.

   "Blask trawy pampasowej" to życiowa powieść, pisana codziennym, życiowym, niekiedy mocnym i dosadnym językiem, co sprawia, że staje się bardziej rzeczywista. 
Postaci są wielowymiarowe i barwne, zmagające się z całą gamą uczuć od tych pozytywne, po złe i mroczne.
Na kartach książki znajdziemy mnóstwo odcieni miłości i wiele życiowych rozterek. 
   Gdy zaczniecie czytać tę powieść nie łatwo będzie się od niej oderwać.


wyd.: Nova Res
stron 428
wydanie I (30.12.2013)


Za możliwość poznania Natalii i innych bohaterów powieści dziękuję autorce książki. 

sobota, 1 marca 2014

Święta, święta i... ogłoszenie wyniku konkursu.



   Jeszcze do niedawna nie zdawałam sobie sprawy, ile stron w naszym kalendarzu mogą zajmować ... książkowe dni świąteczne. I nie mam tu na myśli rocznic związanych z poszczególnymi urodzinami, tylko ogólnie - dzień w jakiś sposób związany z literaturą. 
Gdybyście byli zainteresowani jakie dni należy święcić wykaz poniżej:


  • 18 stycznia - Dzień Kubusia Puchatka ;
    (jedno z moich ulubionych świąt :)
    Przypada w dzień urodzin twórcy Misia o Bardzo Małym Rozumku Alana Alexandra Milne'a.
  •  3 marca - Międzynarodowy Dzień Pisarzy;
    Święto ustanowione w 1984 roku przez PEN Club.
  •  21 marca - Światowy Dzień Poezji;
    Święto ustanowione w 1999 roku rzez UNESCO. W USA i Kanadzie kwiecień jest miesiącem poezji.
  • 25 marca - Dzień Czytania Tolkiena;
    Przypada 25 marca, gdyż wtedy mieszkańcy Śródziemia obalili Saurona kończąc tym samym Wojnę o Pierścień.
  •  2 kwietnia - Światowy Dzień Książki dla Dzieci;
    Przypada w dniu urodzin bajkopisarza Hansa Christiana Andersena.
  • 23 kwietnia - najbardziej znane święto - Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich;
    Święto ustanowione przez UNESCO. Wybrano 23 kwietnia, gdyż jest to data urodzin bądź śmierci wielu wybitnych pisarzy, m.in.: Nabokova czy Szekspira.
  • 8 maja - Dzień Biblioteki i Bibliotekarzy;
  • czerwiec - Ogólnopolskie Święto Wolnych Książek
    Święto ma na celu promowanie czytelnictwa, hasło tego dnia to: "Uwolnij swoje książki!". Akcja polega na rejestrowaniu w internecie (www.bookcrossing.pl) przeczytanych książek i zostawianiu ich w miejscach publicznych tak, aby miały szanse znaleźć nowego właściciela.
  • 13 grudnia - Dzień Księgarza.
Nic więcej w moim kalendarzu nie wyszukałam, ale jeśli naleźliście coś ponadto, dajcie znać. 


A teraz sprawa numer dwa rozwiązanie konkursu!

   Przede wszystkie dziękuję wszystkim za udział i zapewniam, że podobne akcje będę starała się organizować częściej, także bądźcie czujni.
   Z nadesłanych przez Was odpowiedzi ciężko było mi wybrać jedną jedyną, dlatego poprosiłam o pomoc przyjaciół. I tak komisja w składzie czteroosobowym zdecydowała niemal jednogłośnie, że wygrywa skahio i jakże proste,trafne i ładne stwierdzenie, że wiosna pachnie niedojrzałym latem. 

Gratulujemy!