wtorek, 11 sierpnia 2020

Gdzie śpiewają raki - Delia Owens

   9/10


   Po „Gdzie śpiewają raki” sięgnęłam z zaciekawienia - skłoniły mnie ku temu wysoka ocena na lubimyczytac.pl i entuzjastyczne recenzje czytelników. Niestety, po kilkunastu stronach zaczęłam się zastanawiać dlaczego ktokolwiek ocenił tę książkę na 8 w dziesięciostopniowej skali, ja jej dawałam 5, no może 6.

sobota, 1 sierpnia 2020

Dziewczyna z Brooklynu - Guiliame Musso


7/10
    „Dziewczyna z Brooklynu” to moje moje kolejne spotkanie z francuskim autorem. I jak do tej pory najmniej udane. Nie znaczy to, że książka była zła czy nieciekawa. Po prostu po tym autorze spodziewałam się czegoś innego, bardziej zaskakującego.

wtorek, 30 czerwca 2020

Labirynt Duchów - Carlos Ruiz Zafon

10/10
Znacie księgarnię Sempere i Synowie znajdująca się przy ulicy Santa Ana w Barcelonie? Jeśli nie - koniecznie musicie poznać! Jeśli zaś znacie oznacza to, że Cmentarz Zapomnianych Książek także nie jest Wam obcy, podobnie jak seria Carlosa Ruiz Zafona.

środa, 29 kwietnia 2020

Gdy zapadnie noc - Sarah Bailey

7/10


Pora na drugą część przygód policjantki Gemmy Woodstock. 
Z tą pozycją miałam pewien problem - jeśli interesuje Was jaki - zaraz wyjaśnię.

Od razu zaznaczę - to nie jest zła książka. Jest całkiem dobra. Bardzo przyzwoita powieść kryminalna. Mamy wwszytsko to, co w takiej powieści powinno się znaleźć - morderstwo (ba! nawet dwa), śledztwo, także sceny z życia prywatnego głównej bohaterki. I tu rodzi się problem.
Gemma porzuciła swoje rodzinne urokliwe miasteczko w górach na rzecz tętniącej życiem metropolii. Jej związek ze Scottem należy do przeszłości, jedyna rzecz, która się nie zmieniła to bohaterka. I tu mi coś nie gra. nie potrafię do końca określić co. Chyba klimat sielskiej miejscowości bardziej mi współgrał z brutalnym morderstwem. Melbourne jest obce, nijakie... . Poza tym Gem jest tak samo irytująca jak w pierwszej części, uważam, że mogłaby się w końcu trochę ogarnąć życiowo. To tyle jeśli chodzi o zastrzeżenia.

Po książkę może sięgnąć także osoba, która nie przeczytała pierwszej części - mimo, że są ze sobą powiązane poprzez główną bohaterkę nie jest koniczne zachowanie porządku w czytaniu.
Pomijając wątki obyczajowe powieści i skupiając uwagę na części kryminalnej - tu się nic nie zmieniło. Podobnie, jak w poprzedniej części, nic nie jest oczywiste, śledczy czasem zabrną w ślepą uliczkę lub intuicja ich zawiedzie. Czytelnik próbuje sam  wykombinować kto i dlaczego zabił, ale to nie jest prosta sprawa.
A Ty? Podejmiesz to wyzwanie, dowiesz się, kto jest winny?

wyd.: Editio Black
stron 456
tytuł oryginalny: Into the Night

Za możliwość ponownego spotkania z bohaterką dziękuje wydawnictwu 

wtorek, 28 kwietnia 2020

Mroczne jezioro - Sarah Bailey

7/10
   
   Nietypowo dla siebie, zacznę od tego, że książka mi się podobała i bardzo dobrze mi się ją czytało.
Lubię takie lektury!


   Niewielkim australijskim miasteczkiem wstrząsa wiadomość o zabójstwie nauczycielki liceum, Rosalind Ryan.
Sprawę tę ma wyjaśnić Gemma Woodstock - rówieśniczka ofiary i jej szkolna koleżanka. 
Okazuje się, że Rose poza ładnym ciałem miała nie do końca ładny charakter.
Sprawa jest skomplikowana, dowodów niewiele, policja stoi w miejscu, a podejrzanych nie ma. 
Mozolne śledztwo wciąga Gem coraz bardziej w przeszłość, o której wolałby raz na zawsze zapomnieć. Poza poszukiwaniem mordercy, policjantka musi zmierzyć się z własnymi demonami. 
Gemma bardzo angażuje się w swoją pracę, niestety kosztem życia prywatnego. Związek z wieloletnim partnerem, ojcem jej dziecka lata świetności ma już za sobą. Dodatkowo uprowadzenie małego Bena jeszcze pogarsza sytuację. 
Płomienny romans z policyjnym partnerem również zaczyna się sypać.
Jak główna bohaterka poradzi sobie ze śledztwem i z własnym życiem? Czy znajdzie mordercę? Czy jej dotychczasowe życie ułoży się, czy legnie w gruzach? Przeczytajcie „Mroczne jezioro” a znajdziecie odpowiedzi na te pytania.

wyd.:Editio Black
stron 456
tytuł oryginalny The Dark Lake 

Za możliwość poznania Gemmy Woodstock dziękuję wydawnictwu


wtorek, 21 kwietnia 2020

Ponieważ cię kocham - Guillaume Musso

7/10

   „Ponieważ cię kocham” to moje kolejne (drugie jeśli mnie pamięć nie myli) spotkanie z francuskim autorem. Pierwsza książka mnie zaskoczyła, więc i po tej się tego spodziewałam. 
I nie zawiodłam się. 


   Mark i Nicole mają wszystko - on jest uznanym psychologiem, ona światowej sławy skrzypaczką. Zakochali się w sobie niemal od razu, stworzyli rodzinę- ich oczkiem w głowie jest córeczka Layla. Jednak pewnego dania pięcioletnia dziewczynka znika bez śladu. Po tym wydarzeniu wszystko się zmienia. Mark ląduje na ulicy, żyje z bezdomnymi, staje się jednym z nim, Nicole próbuje ułożyć sobie życie u boku innego mężczyzny, choć w dalszym ciągu kocha męża, od dłuższego czasu nie ma z nim jednak żadnego kontaktu. Aż los ponownie splata ich drogi. Wkrótce, dokładnie 5 lat po zaginięciu odnajduje się Layla! Dokładnie w tym samym miejscu w którym zaginęła. Uradowany tata wsiada w samolot do Los Angeles i leci po córeczkę. i tu zaskoczenie - leci sam. Nicole zostaje.
Podczas powrotnej podróży Mark poznaję nastolatkę Evie i córkę miliardera, gwiazdkę prasy brukowej Alyson. Żadne z nich nawet nie przypuszcza, że są ze sobą powiązani. Że nawzajem  pozmieniali swoje życia.

   Poza głównym wątkiem opisanym powyżej poznajemy też historię dwóch współpasażerek Marka. Żadna z nich nie miała sielankowego życia...
Dowiadujemy się też sporo o naszym psychologu i jego najlepszym przyjacielu i wspólniku Marku. Obaj musieli przejść bardzo ciężką drogę, aby znaleźć się na szczycie.

Jeśli ciekawi Was, co łączy ze sobą pasażerów samolotu z Los Angeles, co się działo z Laylą przez 5 lat i czy Mark i Nicole odbudują swoją rodzinę - zapraszam do lektury.

czwartek, 2 kwietnia 2020

Zaistnienia - Piotr Strzeżysz

  7/10

 Gdy dostałam propozycję zrecenzowania tej książki trochę się wahałam. O czym może pisać facet, który przemierzył na rowerze tysiące kilometrów? Dziennik z podróży? Literatura podróżnicza?A może jednak coś innego. I ciekawość zwyciężyła.