5/10
Lubię historie rodzinne. Te prawdziwe i te stworzone na potrzeby powieści. Muszą one jednak czymś mnie ująć, zaciekawić. Victorii Belim nie udało się tego zrobić i jej "Dom pod Kogutami" bardzo mnie zmęczył.
5/10
Lubię historie rodzinne. Te prawdziwe i te stworzone na potrzeby powieści. Muszą one jednak czymś mnie ująć, zaciekawić. Victorii Belim nie udało się tego zrobić i jej "Dom pod Kogutami" bardzo mnie zmęczył.