sobota, 9 kwietnia 2016

Zakątki, czyli kto tu meszka? - Michalina Rolnik

 10/10 

 Mały człowiek musi odkryć świat, robi to na różne sposoby - dotykając, liżąc, gryząc.Są jednak takie sfery życia, które poznać może, przynajmniej na samym początku, tylko za pomocą książek (które notabene można gryźć i ślinić ;) ) . Na rynku wydawniczym jest całe mnóstwo pozycji, które są w stanie zaspokoić ciekawość małego czytelnika w wielu tematach. Jeśli chodzi o różnice etniczne i kulturowe warto sięgnąć po "Zakątki" wyd.: Dwie Siostry.



   Jest to kartonowa książeczka licząca sobie 40 stron. W środku znajdziemy 20 różnych domów z 20 zakątków świata, obok domów stoją ich mieszkańcy w tradycyjnych strojach ludowych. Jest to kolejna pozycja, w której to obrazki, a nie tekst odgrywają główną rolę. 

Bo maluch niekoniecznie chce znać liczbę ludność, stolicę, faunę i florę występującą w Meksyku. Na początku wystarczy mu powiedzieć, że w meksyku mieszka Manolo, który ma ciemniejszą skórę niż ja i ty i nosi taki duuuży kapelusz.

 Dzięki "Zakątkom" dzieciaki dowiedzą się, że są ludzie, którzy mają skórę żółtą i brązową, a także zupełnie czarną, że jedni mieszkają w wielkich kolorowych domach, a inni w szałasach albo lepiankach.

 I że to nie jest złe, nie jest powodem do śmiechu, że na świecie tak po prostu jest. 
   
   A kiedy nasz mały czytelnik stanie się jeszcze bardziej ciekawski i w końcu zacznie się interesować stolicami i żyjątkami zamieszkującymi świat można znów sięgnąć po "Zakątki" i uzupełnić je o genialne "Mapy" Mizielińskich. 


   Obie książki gorąco polecam! 


wyd.: Dwie Siostry
stron 40
wydanie I (grudzień 2015)

5 komentarzy:

  1. Bardzo interesująca lektura dla najmłodszych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamiłowanie do książek od najmłodszych lat!

    OdpowiedzUsuń
  3. Na plus ciekawa grafika, zwracająca uwagę mojego 3-letniego syna, polecamy

    OdpowiedzUsuń
  4. ujęła mnie ta książka dla dzieciaków, prosta i tematyka bardzo pouczająca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydanie tej książki, estetyka grafika są wspaniałe. Sama chętnie bym ją przeczytała

    OdpowiedzUsuń