Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Murakami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Murakami. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 maja 2022

Porzucenie kota. Wspomnienie o ojcu - Haruki Murakami

    6/10


 

    Każda wzmianka o nowej książce Murakamiego wzbudza we mnie dreszcz  ekscytacji, tak też było tym razem. Od razu wiedziałam, że na stronie TaniaKsiazka.pl zamówię „Porzucenie kota” i będę niecierpliwie przebierać nóżkami w oczekiwaniu na przesyłkę. Mój entuzjazm nieco opadł, gdy dowiedziałam się, że książeczka ma zaledwie 80 stron, w tym ilustracje. No ale jednak Murakmi, to Murakami.

czwartek, 22 lipca 2021

"Pierwsza osoba liczby pojedynczej" Haruki Murakami

 9/10


     Haruki Murakami to jeden z moich ulubionych pisarzy. Niewiele osób podziela moje uwielbienie dla tego wybitnego autora. Tak to już jest z Murakamim: albo się go kocha, albo nienawidzi. Wynika to ze specyficznego stylu, w którym pisze swoje książki.

czwartek, 30 stycznia 2020

Kronika Ptaka Nakręcacza - Haruki Murakami

   
  
8/10
   Ci z Was, którzy zaglądali na tego bloga już wcześniej, mogą wiedzieć że zaliczam się do tej kategorii czytelników, którzy Murakamiego lubią. 
Moja przyjaźń z twórczością Japończyka bywa jednak trudna; są książki, które uwielbiam („Kafka nad morzem”), są też takie, przez które nie dałam rady przebrnąć („O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu”). Do której kategorii zaliczę „Kronikę Ptaka Nakręcacza”?

niedziela, 29 listopada 2015

Mężczyźni bez kobiet - Haruki Murakami

   8/10
   
   Haruki Murakami jest pisarzem, który u czytelników wywołuje skrajne emocje. Są tacy, którzy nie potrafią zrozumieć na czym polega magia jego książek, są też tacy, którzy z wypiekami na twarzy oczekują każdej kolejnej książki.

środa, 30 września 2015

To miał być post o czym innym, ale Nobel idzie

   Miałam napisać Wam , co sądzę o jednej z książek Imogen Edwards - Jones. I napiszę, ale nie dziś. 

   Dziś o najważniejszej literackiej nagrodzie świata. 
Jak zwykle nie znamy jeszcze dokładnej daty, wiemy tylko, że tradycyjnie będzie to któryś czwartek października. Osobiście obstawiam 15.
Ale nie ważne kiedy, ważne kto? 
   Wyroki Szwedzkiej Akademii bywają zaskakujące, ale spekulować zawsze można. W tym roku najczęściej wymienianymi kandydatami do tej prestiżowej nagrody są:

  • Swietłana Aleksijewicz - pisarka i dziennikarka białorusko - rosyjsko - ukraińska.Znana przede wszystkim z reportaży, m.in.: "Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości", "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety", "Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka" czy "Ostatni świadkowie. Utwory solowe na głos dziecięcy".

  • Haruki Murakami - tego japońskiego pisarza nie trzeba specjalnie przedstawiać. Wymieniany wśród faworytów od kilku lat; autor choćby "Kafki nad morzem", "Norwegain wood" czy trylogii "1Q84".

  • Ngugi Wa Thiong'o - pisarz pochodzący z Kenii, w tej chwili tworzy w języku kikuju, wcześniej preferował angielski. W Polsce do tej pory ukazała się jedna książka jego autorstwa "Chmury i łzy"

  • Philip Roth - amerykanin żydowskiego pochodzenia. Podobnie jak w przypadku Murakamiego, jego nazwisko również często jest wymieniane w kontekście Nagrody Nobla.

  • Joyce Carol Oates - pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, jest autorką powieści, biografii, poezji i książek dla dzieci. Również kilkakrotnie znalazła się w gronie faworytów.

  • Adonis (naprawdę Ali Ahmad Sa'id Isbir - arabski poeta i krytyk literacki z Syrii.

  • Ismail Kadre - pisarz albański, w Polsce znany m.in. z powieści "Wypadek", "Kolacja dla wroga" czy "Pałac snów".

   Możliwe że wśród tej siódemki kryje się tegoroczny zwycięzca Literackiej Nagrody Nobla, ale to nic pewnego. Wszak wiadomo nie od dziś, że niezbadane są wyroki Akademii

sobota, 28 lutego 2015

1Q84 (tom I) - Haruki Murakami

   8/10

   Długo zwlekałam z podejściem do trylogii Japończyka, gdyż 'boję się' książek w częściach. Jeśli pierwszy tom okaże się dobry, potem człowiek wsiąka w kolejne części opowieści i żyje jedną historią dłuższy czas, a tu tyle innych książek czeka, aby zostać przeczytaniami. Jednak czasami trzeba. I po zagłębieniu się w pierwszy tom opowieści o Aomame i Tengo już wiem, że inne książki będą musiały poczekać aż trylogia dobiegnie końca. 

piątek, 30 stycznia 2015

Przygoda z owcą - Haruki Murakami


                          6/10




   Haruki Murakami jest pisarzem bardzo specyficznym; mało kogo pozostawia obojętnym - czytelnicy albo go kochają, albo nienawidzą. I nawet ci, którzy uwielbiają jego twórczość nie zawsze wiedzą co autor miał na  myśli w danej historii.
Ja lubię tego Japończyka, "Kafka nad morzem" należy do moich ulubionych książek, ale są też w dorobku pana Murakamiego takie opowieści, które pokonały mnie po kilkudziesięciu stornach.
Tym razem postanowiłam zmierzyć się z trzecią częścią Tetralogii Szczura i zobaczyć kto przeżył przygodę z wełnistym zwierzem.

poniedziałek, 29 września 2014

Kandydaci do Literackiej Nagrody Nobla 2014

   

   W lutym tego roku Sekretarz Szwedzkiej Akademii ujawnił, iż do Literackiej Nagrody Nobla 2014 zgłoszono 271 nazwisk, z czego ostatecznie utworzono listę 210 pisarzy; 36 z nich pojawiło się w tym roku po raz pierwszy.
   Ogłoszenie nazwiska laureata odbędzie się w jeden z czwartków października, zapewne w połowie miesiąca. Bukmacherzy natomiast już przyjmują zakłady.
Wśród pisarzy którzy mają największą szansę na zdobycie nagrody przodują zeszłoroczni kandydaci:

- Haruki Murakami;
- Joan Carol Oates;
- Amos Oz;
- Cormac McCarthy.

   Ponadto w gronie osób branych pod uwagę znajdują się:

- Margaret Atwood - kanadyjska pisarka i krytyk literacki;
- Bob Dylan - amerykański artysta, piosenkarz, pisarz;
- Ngugi wa Thiong'o - Kenijczyk obecnie tworzący w języku kikuju. Poza powieściami, sztukami, esejami i opowiadaniami pisuje także bajki dla dzieci.
- Assia Djebar (prawdziwe nazwisko Fatima - Zohra Imalayen)  - urodzona w Algierii powieściopisarka, tłumaczka i reżyserka;
- Adonis (naprawdę Ali Ahmad Sa'id Isbir - arabski poeta i krytyk literacki z Syrii;
- Don DeLillo - Amerykanin specjalizujący się zarówno w powieściach i esejach jak i sztukach teatralnych i opowiadaniach;
- Phliph Roth - wielokrotnie nagradzany amerykański pisarz pochodzenia żydowskiego;
- William Trevor - Irlandczyk, dramaturg, prozaik i autor opowiadań;
- Thomas Pynchon - czołowy amerykański twórca postmodernistyczny;
- Don Paterson - szkocki poeta, pisarz i muzyk;
- Ko Un - poeta południowokoreański;
- John Le Carre (David John Moore Cornwell) - brytyjski pisarz specjalizujący się w powieściach szpiegowskich;
- Tom Stoppard - brytyjski dramaturg i scenarzysta czeskiego pochodzenia, zdobywca Oskara;
- Colm Toibin - jeden z najlepszych irlandzkich pisarzy;
- Joanne Kathleen Rowling (naprawdę Joanne Murray) - znana niemal na całym świecie autorka serii książek o czarodzieju Harrym Potterze.

   Wśród wymienionych autorów znajduje się 6 Amerykanów, 3 Brytyjczyków, 2 Irlandczyków oraz pisarz japoński, kanadyjski, szkocki, południowokoreański, kenijski oraz pochodzący z Syrii, Algierii, Kanady, Szkocji i Izraela.

   W zeszłym roku zwyciężyła Kanadyjka specjalizująca się w opowiadaniach - Alice Munro. 
   Czy w tym roku znów Nobel trafi w kanadyjskie ręce przekonamy się, mam nadzieję, już niebawem.


czwartek, 15 maja 2014

Rekin z parku Yoyogi - Joanna Bator



    Jak do tej  pory moja wiedza na temat Japonii była raczej ograniczona i schematyczna. Kraj kojarzył  mi się z sushi, kwitnącymi wiśniami, Hello Kitty i genialnym pisarzem Harukim Murakami.
   Po przeczytaniu najnowszej publikacji laureatki nagrody Nike wiedza ta odrobin się poszerzyła.

   "Rekin z parku Yoyogi" to zbiór felietonów poświęconych państwu bliskiemu sercu pisarki. Poza ciekawostkami kulturowymi sporo można się z książki dowiedzieć na temat jednego z najlepszych współczesnych pisarzy - Joanna Bator jest wielką fanką Murakamiego.
   Kilka stron autorka poświęca mangom i anime jako istotnym elementom japońskiej kultury. Sporo dowiemy się także o gejszach, święcie stalowego penisa, autorce i samych Japończykach. 

   Mimo, iż nie bardzo lubię felietony, gdyż zazwyczaj nie składają się w spójną całość tę książkę czytało mi się dobrze i szybko. Nie męczyła mnie jak niektóre reportaże.
   Myślę, że fani Japonii, Murakamiego i Joanny Bator nie będą zawiedzeni. 


wyd.: W.A.B.
stron 240
wydanie I (02.04.2014)

sobota, 12 kwietnia 2014

Miłość i medycyna (sądowa) - Alessia Gazzola



   Napis na okładce głosi: "Bridget Jones spotyka doktora House'a".
Nie, bardziej Bożenka z "Klanu" spotyka doktora Burskiego z Leśnej Góry. Czyli szału nie ma, oj nie ma.

   Niby kryminał, niby zabawny, nawet morderstwo zagadkowe i rozwiązanie nieoczywiste, ale jakoś tak marne to wszystko. Najbardziej w bohaterce podobało mi się to, że czytała Murakamiego. A to trochę mało...

   Nie potrafię określić jednoznacznie dlaczego książka mi się nie podobała. Ale jak się zorientowałam na jednym z portali o książkach, nie tylko mnie nie przypadła ona do gustu.
Studentka medycyny sądowej poznaje super-ciacho, okazuje się, że to syn jej przełożonego, którego ona nie znosi, oczywiście zakochują się w sobie od pierwszego momentu.
W Instytucie, w którym Alice pracuje nie idzie jej jakoś rewelacyjnie, musi się bardziej starać.
Zginęła młoda dziewczyna, Alice chce za wszelką cenę poznać przyczynę jej śmierci.

   I tyle - żadnych porywających zwrotów akcji... no nie... naprawdę nie musicie tego czytać, lepiej weźcie Murakamiego.

wyd.: Jaguar
stron 352
wydanie I (luty 2014)
tytuł oryginalny  L'allieva

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Wszystkie boże dzieci tańczą - Haruki Murakami


   Nigdy nie byłam i najpewniej nie będę fanką opowiadań. Niejednokrotnie zdarza się, że ktoś mi poleca REWELACYJNĄ książkę, ale gdy tylko okazuje się, że to opowiadania stanowczo odmawiam. Nie, bo nie!
Jednak i mnie zdarzają się chwile słabości. Gdy widzę nazwisko Murakami na okładce i taki ładny tytuł kapituluję, biorę książkę do domu i czytam.

Z japońskim pisarzem jest tak, że jego specyficzny styl trzeba poznać i polubić. Ktoś kto dopiero zaczyna swoją przygodę z Murakamim zdecydowanie nie powinien zaczynać od opowiadań. Najbezpieczniejsze w takim przypadku są moim zdaniem "Kafka nad morzem" i "Norwegian Wood".
Ale wracając...
  Wszystkie opowiadania mają jeden wspólny punkt odniesienia - trzęsienie ziemi w Kobe, jednak nie ma to wpływu na ich treść. 

   Każde z 6 opowiadań pozostawiło we mnie pewien niedosyt. Jak to bywa u Murakamiego, historia sprawia wrażenie niedokończonej, niedopowiedzianej. 
   A o czym są te historie? O miłości, jej różnych odcieniach lub jej braku. O odwadze, którą trzeba umieć w sobie znaleźć. O przebaczeniu i pogodzeniu się  z losem. O życiu. 


   Mnie najbardziej spodobało się opowiadanie tytułowe. Muakami uwiódł mnie tekstem: "(...) tańczył w rytm szumu trwa i przepływu chmur. W pewnej chwili wydało mu się, że ktoś go obserwuje (...) Jeśli ktoś chce patrzeć, niech sobie patrzy (...) Wszystkie boże dzieci tańczą."

wyd.: Muza S.A.
stron 183
wydanie III (2013)
tytuł oryginalny Kami-no kodomotachi- wa mina odoru

czwartek, 14 listopada 2013

Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa - Haruki Murakami


  Na tę książkę czekałam z niecierpliwością. A gdy już się doczekałam i przeczytałam, to się zawiodłam. Czytałam mnóstwo opinii o najnowszej powieści Japończyka, w większości były dobre. Ale to nie jest Murakami jakiego lubię. Od powieści tego autora oczekuję magii, tej szczypty niecodzienności i piękności, którą nie każdy potrafi uchwycić, oczekuję tego "czegoś"...

 W "Bezbarwnym Tsukuru ..." nie znalazłam tego. Jest to mądrze skonstruowana opowieść o przyjaźni, która nadaje sens życiu, w pewnym stopniu o poszukiwaniu prawdy, o miłości. Spodziewałam się książki z feerią barw. Ale całość jest... bezbarwna. Powód dla którego przyjaciele odrzucili głównego bohatera jest z d.... I dowodzi tylko tego, moim zdaniem, że nigdy nie dowiedzieli się co to jest p r a w d z i w a przyjaźń.
Książka nie ma zakończenia, bo co to za zakończenie nam Murakami daje? Takie, że nie wiadomo czy mamy happy end czy nie. Mamy niewyjaśnione morderstwo, niewyjaśniony sen, niewyjaśnioną sytuację miłosną.

 Japończyk pozostaje jednak wciąż jednym z moich ulubionych pisarzy, jedna marna książka nie jest w stanie zatrzeć fantastycznego wrażenia, jakie pozostawiły po sobie "Kafka nad morzem", "Norwegian wood", czy "Tańcz, tańcz, tańcz" .

wyd.: Muza
stron: 352
wydanie I (06.11.2013)
tytuł oryginalny: 色彩を持たない多崎つくると、彼の巡礼の年 
Shikisai wo motanai Tasaki Tsukuru to, Kare no Junrei no Toshi 

poniedziałek, 21 października 2013

Już za parę dni, za dni parę...

   Zapewne każdy z Was ma tak jak ja - wyczekuje jakiejś książki z niecierpliwością. Wasze palce już chciałby muskać papier, przewracać z niecierpliwością strony, a tu do premiery jeszcze trochę. Ja z pełnym nadziei i podniecenia zniecierpliwieniem wyczekuję kolejnej książki pewnego Japończyka.

   Jeszcze tylko 16 dni i na polskim rynku ukaże się najnowsza powieść pana Haruki Murakami zatytułowana "Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa". Wprost nie mogę się doczekać!


   Poza tym już naprawdę za chwilę, bo pojutrze premiera na którą długo czekałam (przesunięta z 9 października) - "I góry odpowiedziały echem" Khaleda Hosseiniego. 

Dodatkowo wydawnictwo Albatros wznawia "Chłopca z latawcem", co mnie niezmiernie cieszy, bo poluję na tę książkę od dłuższego czasu.

   Poza tym na listopad Wydawnictwo Literackie zapowiedziało kontynuację debiutanckiej powieści Isabelle Lafleche. Tym razem tytuł brzmi "Kocham Paryż". 


   Ponadto w tym roku ukażą się jeszcze książki Romy Ligockiej, Jerzego Kosińskiego, Elisabeth Gilbert oraz tegorocznej noblistki Alice Munro .

czwartek, 10 października 2013

Nobel, Nobel... i po Noblu.

   
   Dziś o godzinie 13 Komisja Noblowska podała do publicznej wiadomości nazwisko tegorocznego laureata Literackiej Nagrody Nobla. To najbardziej prestiżowe w świecie wyróżnienie przypadło Kanadyjce Alice Munro. Osiemdziesięciodwuletnia pisarka uważana jest za jedną z najlepszych żyjących jeszcze autorek krótkich form literackich. Jako, że pani Munroe specjalizuje się w opowiadaniach nie przeczytałam (i raczej nie zamierzam) żadnego z jej dzieł - nie lubię tego typu literatury i tyle! 

   Poza tym, dziś o godzinie 13 było mi bardzo smutno... naprawdę bardzo liczyłam na to, że nagroda trafi w ręce mojego ulubionego Harukiego Murakami. Jego "Kafka nad morzem" - genialna; "Norwegian wood" - piękne, "Tańcz, tańcz, tańcz" - wciąga bez reszty.

   Znalazłam jednak sposób na poprawę humoru i otarcie łez. W dodatku to wcale nie tuczy - wystarczyło wejść do pierwszej napotkanej księgarni i sięgnąć na półkę po "Po zmierzchu" Murakamiego właśnie. Ot tak, w ramach protestu.


   Mój nastrój poprawił również kolega po fachu - księgarz w Poznaniu, po krótkiej wymianie zdań na temat tego, co dziś na stałe wpisało się w karty historii literatury,  zaproponował komisyjne spalenie książek noblistki :) Stary - uwielbiam Cię !

czwartek, 3 października 2013

Nobel is in the air

Ogłoszenie Literackiej Nagrody Nobla blisko, coraz bliżej. Choć tam naprawdę nikt nie wie, kiedy to nastąpi. Pewne jest tylko tyle, że w tym miesiącu. W przeciągu kilku ostatnich lat ogłoszenie nazwiska laureata miało miejsce do połowy października. Mam nadzieję, że i w tym roku tak będzie. 
Podczas, gdy napięcie rośnie i drżymy z niepewności, przypomnijmy sobie tych, którzy w tym roku mają największe szanse na zdobycie tego prestiżowego wyróżnienia

  • Haruki Murakami - najmłodszy w tym gronie, 64-letni japoński pisarz i eseista;




  • Joyce Carol Oates - amerykańska pisarka, poetka, eseistka. Autorka świetnej biografii Marylin Monroe "Blondynka";



  • Ursula Le Guin - amerykańska pisarka fantasy;



  • Milan Kundera - 84-letni czeski i francuski pisarz i eseista;



  • Alice Munro - Kanadyjka, 82-letnia autorka opowiadań




  • Cormac McCarthy- amerykański pisarz, scenarzysta i dramaturg;


   
   Moim faworytem, kolejny raz, jest oczywiście autor "Kafki nad morzem". Mam nadzieję, że Murakami w tym roku otrzyma nagrodę, a my będziemy to zwycięstwo świętować :)
.

piątek, 27 września 2013

Morfina - Szczepan Twardoch. / Autorki potyczki z polską literaturą.



  Że fanką polskiej literatury nie jestem już pisałam.Wiedzą to wszyscy moi znajomi, więc ogromne było ich zdziwienie, gdy zobaczyli mnie z "Morfiną" w ręku. Postanowiłam po nią sięgnąć, po namowach pewnego bardzo oczytanego Pana, poza tym pomyślałam, że może warto byłoby przeczytać coś, co ma szansę zostać nagrodzone tak prestiżową nagrodą, jak Nike.

  Pierwsze podejście do książki Twardocha zrobiłam na Nocnym Czytaniu w Wannie. 50 stron. Więcej nie dałam rady przyswoić. Potem metodą małych kroczków, uparcie parłam do przodu, kartka po kartce, zdanie po zdaniu. I tak przez niemal 600 stron. W reszcie koniec. Zmęczyłam.  I dalej nie jestem fanką polskiego pisarstwa.
  
  Wiem, że książka ma wysokie oceny, zdaje sobie sprawę z tego, że niektórzy uważają ją za arcydzieło, ale nie... .

  Historia sama w sobie jest interesująca, główny bohater to postać niezwykle barwna, misternie skonstruowana przez autora, ale styl jakim całość jest opisana zdecydowanie do mnie nie przemawia. Bałam się, że w czytaniu będzie mi wojna przeszkadzać, ale zapewniano mnie, że wojna to tylko niewiele znaczące tło. I rzeczywiście tak było. Najbardziej przeszkadzała mi w czytaniu morfina. Poważnie. 

  Minie pewnie sporo czasu, zanim znów sięgnę po coś polskiego. Tymczasem wracam do mojego Murakamiego, Zafona, Kinga i innych mistrzów pióra z rozmaitych stron świata.

Wydawnictwo Literackie
stron: 584
wydanie I (2013)

niedziela, 12 sierpnia 2012

Kafka nad morzem


"Kafka nad morzem" to pierwsza (i jak dotąd) jedyna książka Murakamiego jaką miałam przyjemność czytać.

Już po kilku pierwszych rozdziałach stwierdziłam, że książka łączy w sobie charakter powieści Carlosa Ruiza Zafona i styl "Mistrza i Małgorzaty" Bułhakowa. 

Murakami w niezwykły sposób spaja jak najbardziej realną rzeczywistość z postaciami nie z tego świata. W małej miejscowości gdzieś w Japonii ukrywa Kamień, za pomocą którego można dostać się Tam, choć tak naprawdę nie wiadomo gdzie jest Tam i czym jest. 

Bohaterowie "Kafki..." to "najtwardszy piętnastolatek na świecie" i niezbyt rozgarnięty dziadek, od którego wielu mędrców mogłoby się sporo nauczyć.

Gorąco wszystkim polecam :)

wyd.: Muza S.A.
stron: 624
rok wydania: 2007