Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nobel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nobel. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 kwietnia 2024

"Ciała" Annie Ernaux

 8/10


     Annie Ernaux jest laureatką literackiej Nagrody Nobla 2022. Uznałam, że moim czytelniczym obowiązkiem jest lektura przynajmniej jednej książki autorki. Mój wybór padł na "Ciała".

wtorek, 22 czerwca 2021

"Klara i słońce" Kazuo Ishiguro

 7/10


     Jak dobrze było przeczytać coś zupełnie innego i zatracić się w świecie stworzonym przez noblistę Kazuo Ishiguro. To pierwsza jego książka po otrzymaniu nagrody. To też pierwsze moje spotkanie z pisarzem. Przeczytam również inne jego książki, bo ta zrobiła na mnie duże wrażenie.

środa, 30 września 2015

To miał być post o czym innym, ale Nobel idzie

   Miałam napisać Wam , co sądzę o jednej z książek Imogen Edwards - Jones. I napiszę, ale nie dziś. 

   Dziś o najważniejszej literackiej nagrodzie świata. 
Jak zwykle nie znamy jeszcze dokładnej daty, wiemy tylko, że tradycyjnie będzie to któryś czwartek października. Osobiście obstawiam 15.
Ale nie ważne kiedy, ważne kto? 
   Wyroki Szwedzkiej Akademii bywają zaskakujące, ale spekulować zawsze można. W tym roku najczęściej wymienianymi kandydatami do tej prestiżowej nagrody są:

  • Swietłana Aleksijewicz - pisarka i dziennikarka białorusko - rosyjsko - ukraińska.Znana przede wszystkim z reportaży, m.in.: "Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości", "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety", "Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka" czy "Ostatni świadkowie. Utwory solowe na głos dziecięcy".

  • Haruki Murakami - tego japońskiego pisarza nie trzeba specjalnie przedstawiać. Wymieniany wśród faworytów od kilku lat; autor choćby "Kafki nad morzem", "Norwegain wood" czy trylogii "1Q84".

  • Ngugi Wa Thiong'o - pisarz pochodzący z Kenii, w tej chwili tworzy w języku kikuju, wcześniej preferował angielski. W Polsce do tej pory ukazała się jedna książka jego autorstwa "Chmury i łzy"

  • Philip Roth - amerykanin żydowskiego pochodzenia. Podobnie jak w przypadku Murakamiego, jego nazwisko również często jest wymieniane w kontekście Nagrody Nobla.

  • Joyce Carol Oates - pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, jest autorką powieści, biografii, poezji i książek dla dzieci. Również kilkakrotnie znalazła się w gronie faworytów.

  • Adonis (naprawdę Ali Ahmad Sa'id Isbir - arabski poeta i krytyk literacki z Syrii.

  • Ismail Kadre - pisarz albański, w Polsce znany m.in. z powieści "Wypadek", "Kolacja dla wroga" czy "Pałac snów".

   Możliwe że wśród tej siódemki kryje się tegoroczny zwycięzca Literackiej Nagrody Nobla, ale to nic pewnego. Wszak wiadomo nie od dziś, że niezbadane są wyroki Akademii

czwartek, 11 grudnia 2014

Przejechał cyrk - Patrick Modiano

   
               6/10


  
    Od razu się przyznam, że nie słyszałam o Patricku Modiano dopóki nie zdobył tegorocznej Nagrody Nobla. Postanowiłam nadrobić zaległości i przeczytać coś francuskiego pisarza.
"Przejechał cyrk" wybrałam na chybił - trafił. Po prostu jako pierwsza wpadła mi  akurat ta książka w rękę. I muszę przyznać, że aby wyrobić sobie zdanie o tym pisarzu, będę potrzebowała jeszcze jednego z nim spotkania.

poniedziałek, 29 września 2014

Kandydaci do Literackiej Nagrody Nobla 2014

   

   W lutym tego roku Sekretarz Szwedzkiej Akademii ujawnił, iż do Literackiej Nagrody Nobla 2014 zgłoszono 271 nazwisk, z czego ostatecznie utworzono listę 210 pisarzy; 36 z nich pojawiło się w tym roku po raz pierwszy.
   Ogłoszenie nazwiska laureata odbędzie się w jeden z czwartków października, zapewne w połowie miesiąca. Bukmacherzy natomiast już przyjmują zakłady.
Wśród pisarzy którzy mają największą szansę na zdobycie nagrody przodują zeszłoroczni kandydaci:

- Haruki Murakami;
- Joan Carol Oates;
- Amos Oz;
- Cormac McCarthy.

   Ponadto w gronie osób branych pod uwagę znajdują się:

- Margaret Atwood - kanadyjska pisarka i krytyk literacki;
- Bob Dylan - amerykański artysta, piosenkarz, pisarz;
- Ngugi wa Thiong'o - Kenijczyk obecnie tworzący w języku kikuju. Poza powieściami, sztukami, esejami i opowiadaniami pisuje także bajki dla dzieci.
- Assia Djebar (prawdziwe nazwisko Fatima - Zohra Imalayen)  - urodzona w Algierii powieściopisarka, tłumaczka i reżyserka;
- Adonis (naprawdę Ali Ahmad Sa'id Isbir - arabski poeta i krytyk literacki z Syrii;
- Don DeLillo - Amerykanin specjalizujący się zarówno w powieściach i esejach jak i sztukach teatralnych i opowiadaniach;
- Phliph Roth - wielokrotnie nagradzany amerykański pisarz pochodzenia żydowskiego;
- William Trevor - Irlandczyk, dramaturg, prozaik i autor opowiadań;
- Thomas Pynchon - czołowy amerykański twórca postmodernistyczny;
- Don Paterson - szkocki poeta, pisarz i muzyk;
- Ko Un - poeta południowokoreański;
- John Le Carre (David John Moore Cornwell) - brytyjski pisarz specjalizujący się w powieściach szpiegowskich;
- Tom Stoppard - brytyjski dramaturg i scenarzysta czeskiego pochodzenia, zdobywca Oskara;
- Colm Toibin - jeden z najlepszych irlandzkich pisarzy;
- Joanne Kathleen Rowling (naprawdę Joanne Murray) - znana niemal na całym świecie autorka serii książek o czarodzieju Harrym Potterze.

   Wśród wymienionych autorów znajduje się 6 Amerykanów, 3 Brytyjczyków, 2 Irlandczyków oraz pisarz japoński, kanadyjski, szkocki, południowokoreański, kenijski oraz pochodzący z Syrii, Algierii, Kanady, Szkocji i Izraela.

   W zeszłym roku zwyciężyła Kanadyjka specjalizująca się w opowiadaniach - Alice Munro. 
   Czy w tym roku znów Nobel trafi w kanadyjskie ręce przekonamy się, mam nadzieję, już niebawem.


środa, 19 lutego 2014

Nie oceniaj książki po okładce. Część druga.


   Okładka to pierwsza rzecz, która wpada mi w oko. Jeśli nie znam książki ani auotra, zanim przeczytam opis z tyłu książki coś musi mnie do nie przekonać. A co to ma być, jeśli nie okładka. Był już na blogu wpis o ładnych okładkach (pewnie co jakiś czas będą nowe), teraz czas na okładki brzydkie.
Jest ich mnóstwo. I, paradoksalnie dlatego, że są nieładne, przykuwają uwagę.
Wybrane przeze mnie pozycje to tylko kropla w morzu okropności w jakie pakuje się, niejednokrotnie świetne książki.


W zamyśle - książka kucharska znanej polskiej celebrytki, tzn kucharki. Ale jak ja patrzę na okładkę to naprawdę odechciewa mi się jeść
 .
Właśnie czytam - i za każdym razem, kiedy sięgam po książkę, zastanawiam się jaką rolę w opowieść odegrały te portki.... Chyba wciąż mi to umyka....


Może zamiast "iścia" lepiej byłoby na okładce umieścić miejsce przeznaczenia?

Serio?

Już chyba zdjęcie zwykłego zboża byłoby bardziej interesujące.

I to Czarne (w sensie wydawnictwo)...

Żadna z okładek noblistki nie powala - ta chyba jest najgorsza.


Na szczęście na nowe wydanie da się patrzeć, bo na to średnio.

Jest tyle ładnych wydań, że widocznie wydawca stwierdził, że brzydkie też musi się pojawić.


Macie swoje nieulubione okładki?





czwartek, 10 października 2013

Nobel, Nobel... i po Noblu.

   
   Dziś o godzinie 13 Komisja Noblowska podała do publicznej wiadomości nazwisko tegorocznego laureata Literackiej Nagrody Nobla. To najbardziej prestiżowe w świecie wyróżnienie przypadło Kanadyjce Alice Munro. Osiemdziesięciodwuletnia pisarka uważana jest za jedną z najlepszych żyjących jeszcze autorek krótkich form literackich. Jako, że pani Munroe specjalizuje się w opowiadaniach nie przeczytałam (i raczej nie zamierzam) żadnego z jej dzieł - nie lubię tego typu literatury i tyle! 

   Poza tym, dziś o godzinie 13 było mi bardzo smutno... naprawdę bardzo liczyłam na to, że nagroda trafi w ręce mojego ulubionego Harukiego Murakami. Jego "Kafka nad morzem" - genialna; "Norwegian wood" - piękne, "Tańcz, tańcz, tańcz" - wciąga bez reszty.

   Znalazłam jednak sposób na poprawę humoru i otarcie łez. W dodatku to wcale nie tuczy - wystarczyło wejść do pierwszej napotkanej księgarni i sięgnąć na półkę po "Po zmierzchu" Murakamiego właśnie. Ot tak, w ramach protestu.


   Mój nastrój poprawił również kolega po fachu - księgarz w Poznaniu, po krótkiej wymianie zdań na temat tego, co dziś na stałe wpisało się w karty historii literatury,  zaproponował komisyjne spalenie książek noblistki :) Stary - uwielbiam Cię !

czwartek, 3 października 2013

Nobel is in the air

Ogłoszenie Literackiej Nagrody Nobla blisko, coraz bliżej. Choć tam naprawdę nikt nie wie, kiedy to nastąpi. Pewne jest tylko tyle, że w tym miesiącu. W przeciągu kilku ostatnich lat ogłoszenie nazwiska laureata miało miejsce do połowy października. Mam nadzieję, że i w tym roku tak będzie. 
Podczas, gdy napięcie rośnie i drżymy z niepewności, przypomnijmy sobie tych, którzy w tym roku mają największe szanse na zdobycie tego prestiżowego wyróżnienia

  • Haruki Murakami - najmłodszy w tym gronie, 64-letni japoński pisarz i eseista;




  • Joyce Carol Oates - amerykańska pisarka, poetka, eseistka. Autorka świetnej biografii Marylin Monroe "Blondynka";



  • Ursula Le Guin - amerykańska pisarka fantasy;



  • Milan Kundera - 84-letni czeski i francuski pisarz i eseista;



  • Alice Munro - Kanadyjka, 82-letnia autorka opowiadań




  • Cormac McCarthy- amerykański pisarz, scenarzysta i dramaturg;


   
   Moim faworytem, kolejny raz, jest oczywiście autor "Kafki nad morzem". Mam nadzieję, że Murakami w tym roku otrzyma nagrodę, a my będziemy to zwycięstwo świętować :)
.

niedziela, 21 lipca 2013

Odruch serca - Toni Morrison



   Co jest niezbędne w długiej podroży? Oczywiście książka! Wybierając się więc na wakacje zaopatrzyłam się w dwie lektury - pięć godzin w pociągu  to w końcu pięć godzin czytania.  
   Pierwsza książka to : „Ostatnie seanse" Michaela Schneidera. O Marylin. Zaczęłam czytać, gdy tylko pociąg ruszył z mojej stacji, czytałam przez 100 km, potem odpuściłam, nie chciało mi się męczyć. Książka nie jest o ostatnich seansach filmowych a o terapeutycznych - mimo mojej miłości do aktorki, książka to nuuuuda.
   Po dotarciu na miejsce, idąc na plażę wzięłam coś, co miało być lekkie, łatwe i przyjemne, czyli Arrou – Vignod i  "Jaśki". Czy takie było - nie wiem. Przez 40 minut dałam rade przeczytać  2 rozdziały, czyli coś koło 45 stron. Nie mogę stwierdzić, że książka jest zła, po prostu nie zainteresowała mnie na tyle, żeby dalej ją czytać. 

   I tak oto zrodził się poważny problem - nie miałam lektury na drogę powrotną! Niezwłocznie więc, wyruszałam na poszukiwania księgarni. I udało mi się znaleźć jedna, niezbyt obszernie zaopatrzoną księgarenkę. Miałam problem z wybraniem czego, co by mnie zaciekawiło.


   W końcu zdecydowałam się na "Odruch serca" Toni Morrison. 

Wybrałam tę książkę tylko dlatego, iż wyczytałam na okładce, że autorka jest laureatką  literackiego Nobla. Myślałam wiec, że może to będzie TA książka, która mnie zajmie na ponad 400km drogi powrotnej.


   I zajęłam. Przeczytałam całą. Co wcale nie znaczy, że była to porywająca literatura.

   Nigdy wcześniej nie spotkałam się z twórczością te autorki, nie miałam zatem pojęcia czego się spodziewać. Może to i lepiej, przynajmniej nie mogłam czuć rozczarowania po skończonej lekturze.


   Akcja powieści osadzona została w szesnastowiecznej Ameryce, w czasie, kiedy kwitł handel niewolnikami i kolonializm był w rozkwicie. Książka podzielona jest na rozdziały, w których poznajemy historie różnych bohaterów. Różna jest też narracja  - główna bohaterka Florens (przynajmniej dla mnie jest ona główną postacią tej książki) opowiada swoją historię w pierwszej osobie. Ponadto snuje ona opowieść skierowaną nie bezpośrednio do czytelnika, ale do swojej wielkiej miłości. Reszta rozdziałów to już typowa narracja trzecioosobowa.

   Historia nie urzeka – ot taka jakich wiele. Oczywiście, jeśli ktoś będzie bardzo chciał to pewnie doszuka się w niej głębi, ale mnie się jakoś szukać nie chciało. 


   Znajduję dwa atuty tej książki – pierwszy – widoczny od razu to ładna okładka. Drugi natomiast, to ostatni rozdział. Jest naprawdę bardzo zaskakujący i poruszający.

tytuł oryginalny: "A Mercy"
wyd.: Albatros
stron: 224
rok wydania: 2008