Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sensacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sensacja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 marca 2023

Fałszywe tropy - Katarzyna Wolwowicz

  7/10  


    Jako, że pierwsza część przygód komisarz Olgi Balickiej bardzo mi się pobrała, z przyjemnością ponownie spotkałam się z młodą policjantką. To spotkanie było równie udane.

środa, 29 czerwca 2022

Jestem otchłanią - Donato Carrisi

9/10


    Nie mam ulubionego gatunku literackiego, czytam wszystkiego po trochu (poza poradnikami i erotykami). Jednak zauważyłam pewną prawidłowość - jak czytam obyczajówki, to kilka tytułów z rzędu, podobnie z innymi formami. Tak było i tym razem; po dobrym kryminale Lisy Gardner, postanowiłam zapoznać się z twórczością włoskiego autora kryminałów i thrillerów - Donato Carrisi. Jego poprzednia książka „Dom głosów” zyskała bardzo dobre recenzje, ja postawiłam na nowość z księgarnia TaniaKsiazka.pl - „Jestem otchłanią”. Był to strzał w dziesiątkę, bardzo rzadko zdarza mi się tak wysoko ocenić thriller.

środa, 22 czerwca 2022

Zanim zniknęła - Lisa Gardner

7/10



 Ostatnimi czasy w moje ręce często wpadały powieści obyczajowe, postanowiłam więc nadrobić zaległości z kryminałów. Dlatego też na stronie TaniaKsiazka.pl zamówiłam książkę „Zanim zniknęła” autorstwa Lisy Garnder. Pomyślałam, że kto jak kto, ale amerykańska mistrzyni kryminałów nie powinna zawieść. I nie zawiodła.

wtorek, 8 lutego 2022

Mów mi Win - Harlan Coben

 7/10



    Od lat nie czytałam Harlana Cobena. Kiedyś bardzo lubiłam, szczególnie serię z Myronem Bolitatem, dlatego też postać Windosra Horne  Lockwooda nie jest mi obca. Z tym większą chęcią zagłębiłam się w lekturę książki „Mów mi Win”, która przybyła do mnie z księgarni TaniaKsiazka.pl.

środa, 19 stycznia 2022

Topieliska - Ewa Przydyrga

 5/10



    Ci z Was, którzy obserwują w mediach społecznościowych profile związane z książkami z pewnością pamiętają, że swojego czasu „Topieliska” pojawiała się bardzo często i można było odnieść wrażenie, że czyta je każdy. Opinie na temat tej książki były różne, gdy już minął największy szał sama postanowiłam sprawdzić o co tyle hałasu...

wtorek, 30 listopada 2021

"Zasada trzech sprzeciwów" Aleksandra Marinina

 7/10


     Czy można zacząć czytać serię od dwudziestego czwartego tomu? Można! I na dodatek świetnie orientować się w sytuacji. Jestem tym faktem bardzo miło zaskoczona.

poniedziałek, 22 listopada 2021

Na skraju załamania - B.A. Paris

    8/10



    Jakiś czas temu przeczytałam książkę „Za zamkniętymi drzwiami”, nie zachwyciła mnie, nie potrafiłam zrozumieć fenomenu B.A. Paris. Ale jako, że trudno ocenić autora po jednej pozycji postanowiłam wtedy, że sięgnę po coś jeszcze tej autorki, żeby móc wyrobić sobie o niej zdanie. Gdy zobaczyłam wśród nowości księgarni taniaksiazka.pl „Na skraju załamania” wiedziałam, że to jest ten moment, aby znów spotkać się z B.A. Paris.

czwartek, 2 września 2021

"Punkty zapalne" Anna Rozenberg

 7/10


     Ostatnio mam szczęście do bardzo dobrych książek (z jednym małym wyjątkiem). Cieszę się niezmiernie, że i tym razem trafiłam na wciągającą historię.

piątek, 9 lipca 2021

Przez pomyłkę - Agnieszka Peszek

    6/10



   „Przez pomyłkę” to debiut pisarki Agnieszki Peszek. Jak sama autorka przyznaje, do napisania książki namówił ją mąż - czy słusznie?

czwartek, 27 marca 2014

Chemia śmierci - Simon Beckett


 Plan był taki - czytam "Chemię śmierci", a potem reportaż o Marylin i JFK. Jednak nie dało rady. Tak polubiłam Davida Huntera, że gdy tylko skończyłam pierwszy tom cyklu od razu zapragnęłam więcej.

 Do serii Becketta koleżanka namawiała mnie od dawna. Ale zawsze było coś innego, nowszego do przeczytania.
Teraz jednak wiem, że nie odpuszczę póki nie zamknę "Wołania grobu" na ostatniej stronie.
  
  "Chemia śmierci" ma wszystko to, co jako wielka fanka serialu "Kości" lubię. Muchy, larwy, robale, rozkładające się zwłoki, morderstwa i antropologa. Dodatkowo muszę przyznać, że tajemnicze zniknięcia/porwania kobiet i okrutne morderstwa są świetnie opisane. No i zabójca - podejrzewa się a b s o l u t n i e  każdego z bohaterów, a i tak byłam w szoku, kiedy sprawa się wyjaśniła. I trudno było mi w to uwierzyć.

 W tym miejscu dziękuję Sylwii za namówienie mnie do przeczytania "Chemii śmierci" i wracam do mojej kawy i tego, co "Zapisane w kościach".

wyd.:Amber
stron 248
wydanie V (2013)
tytuł oryginalny: The Chemistry of Death

Samolot bez niej - Michel Bussi


   Dawno już nie czytałam książki, w której do samego niemal końca nie potrafiłam rozwikłać zagadki.  A zagadka, którą zaserwował nam autor jest niebanalna.

 Z katastrofy samolotu Stambuł - Paryż ocalała jedna osoba - trzymiesięczna dziewczynka. Gdy trafia do szpitala niespodziewanie zgłaszają się dwie rodziny, twierdząc, że to ich wnuczka.
Rodziny nie znają się i tu pojawia się problem: czy dziewczynka to Lyse - Rose, córka Veronique i Alexandra de Carvile czy może jest to Emilie Vitral, której rodzicami byli Stpehanie i Pascal?
Sprawę ma rozwikłać sąd. Ale jak to zrobić, kiedy brak jest jakichkolwiek wskazówek, śladów, poszlak.
Jedni i drudzy dziadkowie twierdzą, że dziewczynka to ich wnuczka, jedynym pewnikiem w sprawie jest fakt, iż jedni i drudzy rodzice lecieli feralnym lotem.
   De Carvile to rodzina bogata i wpływowa, Vitralowie z kolei żyją skromnie, nie mają wpływowych znajomych ani żadnych koneksji.
Sąd w końcu podejmuje decyzję, że ocalałą dziewczynką jest Emilie Vitral, a jej jedynymi opiekunami zostają dziadkowie Nicole i Pierre. Emilie ma także 2 lata starszego brata Marca.
  Rodzina de Carville nie zamierza się jednak poddać - wynajmują detektywa, który dopóki dziewczynka nie ukończy 18 lat ma prowadzić śledztwo, aby ostatecznie rozwiać wszelkie wątpliwości.
Przez cały ten czas jednak nie udaje mu się nic osiągnąć, aż do ostatniego dnia, kiedy zupełnym przypadkiem odkrywa prawdę. Jednak nie ma okazji jej ujawnić.
 Tymczasem Emilie dorasta, to co łączy ją z Markiem nie jest zwykłym siostrzanym uczuciem... Babcia Emilie zna już prawdę, czy pozna ją także Mark i bohaterka całej historii, czy dowie się kim naprawdę jest?

 Książka napisana jest w taki sposób, że nie sposób się od niej oderwać już od pierwszej strony - dosłownie. Jest tak nieprzewidywalna, tak zagmatwana, że może się w głowie zakręcić.  A rozwiązanie całej tajemnicy tak nieprawdopodobne, niepodziewane, że czytamy z otwartą buzią i wytrzeszczonymi oczami.
 Końcówka jest tak dobra, że przez ostatnie 150 stron, szkoda było mi stracić chwilę czasu na siusiu, naprawdę!

wyd.: Świat Książki
stron: 464
wydanie I (19.02.2014)
tytuł oryginalny Un  avion sans elle




czwartek, 13 grudnia 2012

Zamieć śnieżna i woń migdałów



Będzie krótko, bo i  książeczka była krótka.

Jako, że jest to blog subiektywny, nie muszę być obiektywna i raczej nie będę - nie potrafię jeśli o Läckberg chodzi ;)


"Zamieć śnieżna i woń migdałów" to stuczterdziestostronicowy kryminał w stylu Agatki Christie.

Znany nam z sagi o Fjällbacce  Martin Molin w okolicach świąt Bożego Narodzenia udaje się na Välon, na świąteczny obiad zorganizowany przez rodzinę swojej dziewczyny. Jak to w Skandynawii bywa, rozpętuje się zamieć śnieżna, biesiadnicy zostają uwięzieni na wyspie. Podczas obiadu nestor rodu Liljecronas rozlicza z niepowodzeń członków swojej rodziny, po czym nagle umiera. Jak się okazuje - został zabity, dokładniej otruty. 
Martin, jako policjant, musi dojść do tego, kto popełnił zbrodnię, a podejrzanych jest wielu. Każdy z członków rodziny mógł chcieć śmierci Rubena - był on niezwykle bogatym człowiekiem, a pieniądze ze spadku bardzo przydałby się każdemu z rodziny. 
Molin nie ma łatwego zadania, nikt nie chce z nim współpracować, co więcej większość rodziny ma go za nieudacznika. Dzień po niewyjaśnionej śmierci dziadka zastrzelony zostaje także jego wnuk - jedyna osoba, którą staruszek darzył sympatią.

Czy Martinowi udało się  rozwiązać zagadkę dwóch zabójstw popełnionych na wyspie odciętej od świata? Który z członków rodziny okazał się bezwzględnym mordercą? Przeczytajcie, a się dowiecie.

Jedyna rzecz, która trochę mnie drażniła podczas czytania, to fakt, że przenosimy się trochę wstecz. Wszyscy, którzy czytają kolejno tomy serii o policjantach z komisariatu w Tansumshede wiedzą, że Martin ma żonę Pię, a tu nagle pojawia się jakaś dziewczyna... Wynika to z faktu, iż Camilla   Läckberg "Zamieć śnieżną i woń migdałów  napisała w 2007 roku, jednak dopiero teraz ukazała się ona na polskim rynku. 



wyd.: Czarna Owca
stron: 144
rok wyd. 2012

piątek, 2 listopada 2012

Co nowego w listopadzie?

   Listopad zapowiada się niezwykle obiecująco pod względem nowych pozycji wydawniczych. Kilka z nich chciałabym już teraz mieć na swojej półce.

    W tym miesiącu ukażą się między innymi:


 05 listopada
 












07 listopada: 








08 listopada:
 


15 listopada:
 





 26 listopada:



 29 listopada:

  

poniedziałek, 22 października 2012

Nie oceniaj książki po okładce

 Każdy z nas zna stare ludowe porzekadło : nie oceniaj książki po okładce. 
 A ja Wam powiem co innego - okładka to bardzo ważna sprawa!
 

Najlepiej, żeby była twarda i ładna :)

Wiedzą o tym dobrze wydawcy i naprawdę dają radę. Oto kilka okładek które mnie zachwyciły (kolejność przypadkowa) :

"Mechanizm serca" M. Malzieu

"Wiersze dla dzieci" J. Tuwim

"I była miłość w getcie" M. Edelman

"Oskar i Pani Róża" E.E.Schmitt

Absolutnie każda nowa okładka Camilli Lackberg

"Mistrz i Małgorzata" M. Bułhakow


"Szeptem" B. Fitzpatric, ale "Cresendo" "Finale" i "Cisza" wcale nie są gorsze :)

"Więzień nieba" (podobnie jak dwie poprzednie części) C.R. Zafon

"Złodziejka książek" M. Zusak


 Niezmiernie irytują mnie natomiast okładki filmowe - podoba mi się może jena na sto. Nie powinni w ogóle takowych produkować, moim skromnym zdaniem.

środa, 3 października 2012

Kobieta z Piątej Dzielnicy


 W swojej najnowszej książce Douglas Kennedy pokazuje nam Paryż jakiego nie zwykliśmy do tej pory oglądać. Nie mamy tu zapierających dech w piersiach opisów Champs - Elysee, powalających krajobrazów z tarasu widokowego na wieży Eiffla, nie oglądamy katedry Notre Dame, a na Panteon możemy spojrzeć tylko z okien taksówki, która wiezie głównego bohatera do Dziesiątej Dzielnicy.

 Harry Rice - wykładowca akademicki z nikomu nieznanego uniwersytetu w Ohio postanawia rozpocząć nowe życie w stolicy Francji. Z lotniska kieruje się do hotelu, który polecił mu jeden ze znajomych. 
W tymże hotelu poznaje Turka - Adnana, jest oną jedyną sympatyczną osobą jaką Amerykanin spotkał przez pierwsze kilkanaście dni pobytu w Paryżu. I to właśnie on podaje mu pomocną dłoń w chwili, kiedy bohater najbardziej tego potrzebuje. Jednak, Adnan znika z życia Harrego niemal tak szybko jak się pojawił.
 Amerykanin nieoczekiwanie dostaje propozycję pracy - wynagrodzenie jest zdecydowanie za wysokie w stosunku do obowiązków, które ma pełnić, ale oszczędności się kończą, pozwolenia na pracę we Francji nie ma, więc nie pozostaje mu nic innego jak zgodzić się na tą prawdopodobnie nie do końca legalną fuchę.

 W międzyczasie Rice poznaje madame Kadar - emigrantkę z Węgier, z którą z czasem zaczyna go łączyć gorący romans.
To właśnie za sprawą Margit dowiadujemy się przed czym ucieka Harry, co zrujnowało mu życie w USA, dlaczego jego piętnastoletnia córka nie chce go znać. 
 Wszystko jakoś się układa, aż pewnego ranka Rice znajduje swojego sąsiada zamordowanego w dość okrutny sposób. I jak to zwykle bywa - staje się głównym podejrzanym. Po kilku dniach zostaje zabita kolejna osoba, której Harry mógłby chcieć się pozbyć. Postawiony pod ściną Amerykanin postanawia nieco nagiąć fakty i mówi policji, że w noc zabójstwa był u kochanki, podaje funkcjonariuszom jej adres i nazwisko. 
 Okazuje się jednak, że wszystko co Harry wie o madame Kadar to kłamstwo, że sama Margit to kłamstwo...  

Co do książki  - przez pierwsze 50 czy 60 stron najnormalniej w świecie mnie nudziła, potem akcja zaczęła robić się coraz ciekawsza (na tyle, żebym prawie zapomniała iść do pracy ;) ) a ostatnie 100 storn - wow! Spodziewałam się różnych rozwiązań, ale Kennedy popisał się mistrzowską wręcz wyobraźnią i wszystkie moje potencjalne zakończenia okazały się kompletną klapą. 

 28 września do kin wszedł film "Kobieta z Piątej Dzielnicy" - muszę go zobaczyć, po prostu muszę. Wydaje mi się, że książka należy do tych nielicznych, które zekranizowane są jeszcze lepsze niż tylko spisane na papierze. 

wyd.: Świat Książki
stron: 446
rok wydania: 2012

wtorek, 21 sierpnia 2012

Carrie



Kim jest tytułowa Carrie?
Nastolatką, uczennicą liceum. Ale także szkolnym wyrzutkiem, pośmiewiskiem, córką fanatyczki religijnej. Jest też dziewczyną obdarzoną niecodziennymi zdolnościami.

Pierwszy raz owe zdolności jej matka zaobserwowała, gdy Carrie była małym dzieckiem, ale sama dziewczyna nie pamiętała o tym. Swoją moc uświadomiła sobie, gdy miała lat 16, a początek wszystkim wydarzeniom dał szkolny prysznic. Carrie na oczach koleżanek dostała pierwszy raz w życiu miesiączki – już samo to było dość upokarzające, poza tym dziewczyna nie była uświadomiona co się z nią dzieje, dlaczego krwawi. Jakby tego było mało koleżanki, zaczęły się z niej wyśmiewać, obrzucać tamponami.
W końcu nauczycielka uświadomiła Carrie co się dzieje i odesłała do domu.
Jakiś czas później w szkole odbywał się wiosenny bal, na który, ku ogromnemu zdziwieniu wszystkich dziewczyna została zaproszona przez jednego z najpopularniejszych chłopaków w szkole.
Jak można było przypuszczać, matka za nic w świecie nie pozwalała córce pójść na zabawę. Zamiast tego, kazała jej zamknąć się w komórce i modlić o przebaczenie. Carrie jednak sprzeciwiła się matce i zaczęła świadomie korzystać ze swoich zdolności. 
Poszła na bal. Mało tego, po raz pierwszy w życiu wyglądała pięknie. Tak pięknie, że wraz z partnerem została wybrana na królową balu. 

I tu ta krótka bajka się kończy. Za sprawą wrednej koleżanki i jej chłopaka Carrie zostaje oblana wiadrem krwi na oczach całej szkoły, zostaje upokorzona. Kolejny raz, ostatni.
Dziewczyna decyduje się dać nauczkę wszystkim, którzy kiedykolwiek z niej szydzili, wyśmiewali, lekceważyli. Robi to, robi to bardzo skutecznie, skutecznie jak nikt wcześniej…

Książka jest skonstruowana z niecodzienny sposób, poza opisem akcji, mamy wtrącenia, jakby wycinki z dzieł naukowych na temat Carrie White. Na początku trochę przeszkadzało mi to w czytaniu, jednak szybko można się przyzwyczaić.

„Carrie” to pierwsza powieść Kinga – pierwsza i moim zdaniem, jedna z najlepszych.

wyd.: Prószyński i S-ka
stron: 204
rok wydania: 2011