7/10
Rzadko czytam opisy na okładkach książek, a jeśli już, to bardzo pobieżnie. Lubię niespodzianki. Do "Córki ziemi" Doroty Gąsiorowskiej nie byłam przekonana. Tytuł i okładka podpowiadały mi, że to nie mój klimat. Zerknęłam jednak na opis i znalazłam tam dwa interesujące słowa: ludzkie szczątki. To sprawiło, że postanowiłam poświęcić czas na przygodę z tą powieścią.






