Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hosseini. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hosseini. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 lutego 2019

Modlitwa do morza - Khaled Hosseini

5/10


   Trochę mnie tu nie było...  Odkąd Tymoteusz pojawił się na świecie nie starcza czasu na wszystko, z całą pewnością jest go dużo, dużo mniej na czytanie książek, a jeszcze mniej na pisanie o nich. Czasem jednak się udaje. Tak jak teraz. 
Jest chwila spokoju (względnego), więc chciałam się z Wami podzielić swoją opinią na temat najnowszej książki Khaleda Hosseini. 
   Gdy pojawiły się pierwsze wzmianki o nowej książce autora szykowałam się na wielką literacką ucztę. Gdy dowiedziałam się, że książka to tak naprawdę opowiadanie wiedziałam, że będzie to co najwyżej przystawka. I to bardzo przeciętna.

   O czym jest "Modlitwa do morza"? O uchodźcach. O małym chłopcu, którego ciało morze wyrzuciło na brzeg na początku września 2015 roku.
Całe opowiadanie to monolog ojca do syna. Monolog o porzuconym świecie. 
I więcej się nie da o tej książce napisać. 
Większość 48 stronicowego wydawnictwa zajmują ilustracje. 



Na korzyść tej książki przemawia fakt, że autor oraz polski wydawca zrzekli się dochodu ze sprzedaży na rzecz ośrodków udzielających pomocy uchodźcom.

wyd.: Albatros
stron 48
wydanie 19.09.2018
tytuł oryginalny Sea Prayer

sobota, 13 grudnia 2014

Dzieci drzewa Jakarandy - Sahar Delijani


                         5/10


   Wszystko co może przypominać książki Khaleda Hosseiniego warte jest przeczytania. Oczywiście według mnie. Gdy więc na tylnej okładce powieści zobaczyłam, że autor "Chłopca z latawcem" poleca tę książkę, od razu zabrałam się do lektury. I jak to często bywa - rozczarowałam się.

środa, 9 lipca 2014

Drzewo migdałowe - Michelle Cohen Corasanti



   "Dobre rzeczy utrudniają wybór, złe rzeczy nie pozostawiają wyboru" - tak mawiał ojciec głównego bohatera. I o tym między innymi jest  ta książka - o ludziach, którym nie pozostawiono wyboru.

środa, 6 listopada 2013

I góry odpowiedziały echem - Khaled Hosseini



   Na trzecią w dorobku książkę afgańskiego pisarza czekałam z niecierpliwością, ale i i drżeniem serca. Bała się, że nie spełni moich oczekiwań, że może być kiepska. Bałam się zupełnie niepotrzebnie. Po raz kolejny się nie zawiodłam.

   Historia, jak zawsze u Hosseiniego dzieje się w Afganistanie. Zaczyna się w latach jego świetności i trwa 60 lat – do czasów współczesnych. Przez ten okres poznajemy los kilku pokoleń jednej rodziny. Rodziny Pari i jej brata Abdullaha.
   
   Książkę rozpoczyna niezwykle poruszająca opowieść ojca dzieci, którą ten opowiada im przed snem. Jest to baśń o złym duchu – dewie. Odwiedzał on miasteczka i wsie skąd zawsze zabierał jedno dziecko. Rodzice sami musieli wybrać, którą ze swych pociech oddadzą bestii. Gdy nie byli w stanie tego zrobić dew zabijał wszystkie dzieci w danym domu. Gdy nawiedził dom baby Ajuba, ten z wielkim bólem serca oddał mu swego najmłodszego syna. Nie mógł jednak pogodzić się z tym co zrobił, postanowił wyruszyć w podróż, odnaleźć i zabić dewa. Kiedy po długiej i ciężkiej wędrówce odnalazł kryjówkę bestii jego oczom ukazał się obraz jakiego się nie spodziewał – wszystkie zabrane dzieci żyły. Żyły w warunkach lepszych niżby mogły im zapewnić ich własne rodziny...

   Dzień po tej opowieści ojciec z małą Pari udał się w podróż. Mimo sprzeciwu baby towarzyszył im Abdullah. Rodzina wybrała się do Kabulu. Po dotarci na miejsce spotkali się z wujem Nabim – szoferem u zamożnej bezdzietnej rodziny. Zwiedzili miasto po czym wrócili do swojej wioski. Ale wrócili bez Pari – ona została w stolicy.

   Tak zaczyna się wielka rodzinna saga, pełna tajemnic, sekretów, niedopowiedzeń, trudnych wyborów, poświęceń i wielkiej miłości.
Przez lata obserwujemy Pari, najpierw jej życie w Afganistanie, później we Francji.
Poznajemy także historię jej wuja Nabiego, jego siostry (macochy Pari) oraz historię pięknego kraju zrujnowanego przez wojnę.

   Hosseini z wirtuozerią gra na uczuciach czytelnika. Serwuje mu piękną, wzruszającą opowieść z zakończeniem, które nie wiadomo cz jest szczęśliwe.

   „I góry odpowiedziały echem” to jedna z najpiękniejszych książek, jakie dane mi było przeczytać.

wyd.: Albatros
stron 445
wdanie I (26.10.2013)

tytuł oryginalny: And the Mountains Echoed

wtorek, 3 września 2013

Nowości...

   Na ogół nie znoszę jesieni - robi się zimno, szaro i deszczowo. Ale tej jesieni już się nie mogę doczekać. Nie chodzi o to, że nagle polubiłam zimne wiatry i lejący się z nieba deszcz, o nie! Po prostu nowe książki zaczną się pojawiać :)

  • I tak już jutro  (04.09) nakładem wydawnictwa Znak ukaże się coś w stylu poradnika dla fashionistek - "Jackie czy Marylin. Ponadczasowe lekcje stylu"

  • 10 września na rynku pojawi się nowa powieść Jodi Picoult "To, co zostało"


  • Dzień późńiej - 11.09 zbiór opowiadań chiliczyka - Roberto Bolaño "Dziwki morderczynie"



  • Koniec miesiąca należał będzie do Stephena Kinga - 24 września polska premiera kontynuacji jednej z jego najgłośniejszych książek "Lśnienia"

  • 26 września ukaże się książka Cassey Watson 

Prawdziwa książkowa uczta zapowiada się 9 października, wówczas na polskim rynku ukażą się:

  • Trzecia książka Khalega Hosseiniego - wprost nie mogę się jej doczekać
  • Poznamy także dalsze losy bohaterów najgłośniejszej do tej pory powieści Lauren Weisberger - tym razem to "Zemsta ubiera się u Prady"


  • No i oczywiście jedna z najbardziej wyczekiwanych premier roku - Robert Langdon powraca!


  • Oraz coś dla fanów serii Skrzywdzone


Listopadowe wieczory z kolei będzie można uprzyjemnić sobie nową książką Erica - Emmanuela Schmitta


Koniec roku przyniesie nam wznowienie książki Josepha Hellera "Ostatni rozdział, czyli Paragraf 22 bis"



    Czy wśród nadchodzących nowości jest coś, na co Wy szczególnie czekacie?

wtorek, 7 maja 2013

Tysiąc wspaniałych słońc


Nikt nie policzy księżyców, co lśnią na jego dachach, ani tysiąca wspaniałych słońc, co kryją się za jego murami.

   Druga, po "Chłopcu z latawcem", książka Hosseiniego jest osadzona w tych samych realiach, przewijają się przez nią podobne krajobrazy, jest podobna i inna zarazem. 

   Nie od razu mnie do siebie przekonała - po pierwszych kilkunastu stronach pomyślałam sobie - jeszcze jeden rozdział i kończę, po drugim rozdziale - no dobra  jeszcze jeden. A potem jeszcze i kolejny i następny i nagle - koniec. Ostatnia strona. Historia Mariam i Lajli wciąga bez reszty.

   W pierwszej części poznajemy Mariam - dziewczynę z nieprawego łoża bardzo zamożnego Afgańczyka i jego służącej. Dziewczyna jest zapatrzona w ojca, który co czwartek składa jej kilkugodzinne wizyty. Jednak pewnego dnia czar pryska. Ojciec nie zjawia się na umówione spotkanie, dziewczyna wybiera się zatem do pobliskiego miasta, aby odnaleźć jego dom i złożyć mu wizytę. Jednak tatuś ma 4 żony, inne dzieci i wizyta Mariam nie koniecznie jest mu na rękę. Dziewczyna nocuje na ulicy przed bramą jego posiadłości. Następnego dnia wraca do swojej chatki. Tam odkrywa tragedię jaka wydarzyła się podczas jej nieobecności - matka odebrała sobie życie. Wobec takiego obrotu spraw ojciec łaskawie przygarnia dziewczynę pod swoje skrzydła, ale tylko na chwilę. Aby się jej pozbyć znajduje jej kawalera i tak piętnastoletnia Mariam poślubia czterdziestoletniego Raszida.

Mężczyzna zabiera swoją młodą małżonkę do Kabulu, gdzie prowadzi swój zakład krawiecki. Na początku wszystko jest w miarę dobrze, stacja Mariam znacznie się pogarsza, gdy traci ciążę i nie jest w stanie dać mężowi upragnionego syna. Wtedy zaczyna się poniżanie, bicie, wyzwiska i wszelkie inne formy dręczenia.

 Część druga "Tysiąca wspaniałych słońc" to historia Lajli - poznajemy ją jako dziewięcioletnią dziewczynkę i śledzimy jej losy przez kilka kolejnych lat.
W pobliżu dziewczyny zawsze znajduje się 2 lata od niej straszy Tarigh. Jak to bywa zakochują się w sobie, jednak nasilająca się wojna zmusza chłopaka do opuszczenia kraju - ukochana nie chce opuścić rodziców. Tarigh i Lajla w chwili pożegnania po raz pierwszy w swoim życiu kochają się - w sensie fizycznym, chłopak obiecuje jej, że po nią wróci. Niedługo potem Lajla z rodzicami również decydują się na opuszczenie nękanego bombardowaniami Kabulu. Decyzja zapada jednak zbyć późno - rakieta roznosi w drobny pył dom dziewczyny, jej rodzice giną, ona odnosi poważne obrażenia i trafia do szpitala. 

  W tym momencie losy Mariam i Lajli łączą się. W skutek uknutej przez siebie intrygi Raszid poślubia młodszą od siebie o pół wieku dziewczynę. Niedługo potem Lajla rodzi córkę, kilka lat później daje Raszidowi upragnionego syna. 
Mariam z początku jest bardzo wrogo nastawiona do nowej żony swojego męża, jednak po niezbyt długim okresie czasu Lajla skrada bez reszty jej serce. Do tego stopnia, ze Mariam poświęca własne życie dla dobra dziewczyny...

   Czy "Tysiąc wspaniałych słońc" kończy się happy endem? I tak i nie. Generalnie - potwór zostaje pokonany, książę odnajduje królewnę i bierze ją za żonę. Jednak matka królewny musi umrzeć...

   Książka Hosseiniego z pewnością warta jest polecenia. Po "Chłopcu z latawcem", ta także nie rozczarowuje. 

wyd.: Albatros;
stron: 432;
rok wydania: 2012