5/10
W ramach nadrabiania filmowych zaległości, postanowiłam obejrzeć "Śniadanie u Tiffany'ego" , jednak najpierw trzeba było przypomnieć sobie książkę. Dawno, dawno temu już ją czytałam, ale niewiele pamiętam z lektury. I w sumie nic dziwnego - nie jest to książka, o której koniecznie chcę pamiętać.