6/10
Z rodziną Duszów po raz pierwszy spotkałam się latem i z przyjemnością sięgnęłam po możliwość dalszego śledzenia ich losów.
Lata 50. i 60. nie były łatwym czasem dla Polski, która musiała podźwignąć się po trudach wojny. Nie był to również łatwy okres dla dzieci Tadeusza i Celiny Duszów - każde z nich na swój sposób walczy o szczęście, zmagając się z przeciwnościami, jakie los rzuca im pod nogi. Elżbieta ma córkę i karierę, ale nie jest pewna, czy ma miłość. Irena, wraz z dziećmi, próbuje ułożyć sobie życie po dotkliwej stracie. Gabrysia - najbardziej krnąbrna z sióstr - boleśnie przekonuje się, że źle ulokowała swoje uczucia. Rysiek stoi u progu dorosłości, podejmując pierwsze życiowe decyzje i przeżywając młodzieńcze miłości. Jest też Maniek, któremu nauka nie idzie najlepiej, za to muzyka jest mu wyjątkowo bliska. Nie znajdziecie w tej książce wielkich plot twistów, spektakularnych wydarzeń ani akcji zapierającej dech w piersiach - i wcale nie jest to jej wada. Wręcz przeciwnie. To opowieść o zwyczajnym życiu zwyczajnych ludzi, osadzona na tle przemian politycznych, pełna codzienności i problemów, z którymi mierzy się wielu z nas. Jeśli czytaliście pierwszy tom, ten na pewno Was nie zawiedzie. Jeśli jeszcze nie - nadróbcie „Śladem fal” i poznajcie dalsze losy rodziny Duszów.
wyd.: Luna
stron 368
cykl: Rodzina Duszów (tom 2)
cykl: Rodzina Duszów (tom 2)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz