poniedziałek, 8 marca 2021

Światło nie może zgasnąć - Diane Chamberlain

5/10 


   Ostatnio eksperymentuję z różnymi gatunkami literackimi. Czytam co mi wpadnie w ręce i co ma w miarę dobrą ocenę na lubimyczytac.pl. Tym razem padło na "Światło nie może zgasnąć" Diane Chamberlain. Ale wiecie co? Chyba nie przekonam się do tego typu książek. Niby obyczajówka ale za dużo w niej romansu. 

    Powieść zaczyna się w Boże Narodzenie 1990 roku. Do szpitala, w którym pracuje Olivia karetka przywozi ofiarę postrzału. Kula przebiła serce młodej kobiety. Kiedy lekarka decyduje o natychmiastowej operacji w rannej kobiecie rozpoznaje Annie O'Neill. Za wszelką cenę próbuje ją uratować... pomimo tego, że w Annie zakochany jest mąż Olivii. Niestety kobieta umiera. Młoda lekarka przekazuje tę smutną wiadomość rodzinie. W ten sposób poznaje Aleca, męża zmarłej.  Olivia wraca do domu i opowiada mężowi o śmierci Annie. Paul pakuje walizkę i wyprowadza się.

   W dalszej części książki przeszłość miesza się z teraźniejszością. Opisane są losy Annie z czasów studiów, jej konflikt z rodzicami i pierwsze miłości. Teraz ludzie nazywają ją świętą, idealną, wyjątkową, wspaniałą. Ale prawda o Annie jest zupełnie inna. Ma wiele tajemnic, o których wie tylko Mary - żona latarnika z Kiss River.

   Ona go kocha, on jej nie kocha, bo kocha inną, ona też zakochuje się w innym, on chce wrócić, ona już go nie chce itd. Nie dla mnie takie chwytające za serce historie. Są jeszcze dwie książki z cyklu Kiss River: "Latarnia z Kiss River" i "Cień matki" ale ja na pewno ich nie przeczytam.


wyd.: Prószyński i S-ka
stron 584
cykl: Kiss River (I)
tytuł oryginalny: Keeper of the Light 



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza