8/10
Po przeczytaniu „Rdzy” i „Dygotu” tylko kwestią czasu pozostawało to, kiedy sięgnę po kolejną książkę Jakuba Małeckiego. Nie zwlekałam zbyt długo, gdyż po prostu lubię dobre opowieści, a takiej się spodziewałam po tym autorze. I jak zwykle dostałam kawał dobrej literatury.
