7/10
Gdy ginie znakomity włoski pisarz, jego korektor i zarazem przyjaciel postanawia zrobić coś nieoczywistego, mianowicie napisać o nim książkę, w której zaszyfrowana zostaje wiadomość do czytelnika. Książka ta najeżona jest błędami, które po odpowiedniej selekcji stanowią rozwiązanie zagadki. Nie jest to jednak łatwa zabawa - w każdym z rozdziałów (których jest 100) znajduje się 10 błędów. I uwierzcie mi, nie da się ich wyłapać za pierwszym razem. Były rozdziały, które czytałam kilka razy, a mimo to nie odnalazłam wszystkich błędów.
Powiem Wam, że na początku ciężko czyta się historię, w której jest tyle literówek czy innych chochlików, jednak kiedy się już do tego przyzwyczai, wypatruje się ich z niecierpliwością 😉 Sama opowieść jest wciągająca i ciekawa, prowadzona gawędziarskim tonem.
Fajnym pomysłem było wprowadzenie na stronach marginesów, na których można notować, z tylu książki jest rownież miejsce na zapiski oraz krzyżówka do uzupełnienia.
Podejmiecie wyzwanie korektorskie i spróbujecie rozwiązać zagadkę kryminalną? Mnie się jeszcze nie udało, ale nie poddam się tak łatwo!
wyd.: Znak
stron 204

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz