Strony

czwartek, 7 stycznia 2016

Ani żadnej rzeczy - S.M. Borowiecky

   7/10
   Nie dalej jak wczoraj zarzucono mi, że cisza na blogu, więc już spieszę z kolejną recenzją.




   Zazwyczaj dość sceptycznie podchodzę do książek, które proponują mi młodzi autorzy - w przeważającej większości są to pozycje, mówiąc delikatnie, słabe. Bywa, że w ogóle nie podejmuję się zrecenzowania zaoferowanej mi książki, gdyż po zapoznaniu  się ze streszczeniem wiem, że nie będzie to historia, która mnie zainteresuje. 

   W przypadku "Ani żadnej rzeczy" było inaczej...
Na plus zadziałał tutaj juz sam fakt, że autorka nie jest z znikąd. Ktoś, kto zajmuje się dziennikarstwem wie (a przynajmniej powinien), jak pisać. Zarys książki również dawał nadzieję na nie najgorszą historię.
Niestety, po lekturze nie mogę powiedzieć, że historia, którą dane było mi przeczytać jest nienajgorsza. Nie jest. Jest dobra, bardzo.

   Autorka miała pomysł na ciekawą książkę, który w nienachalny i lekko przyswajalny sposób strona po stronie sprzedaje czytelnikowi. A ten zdanie po zdaniu wsiąka w historię Zoji coraz bardziej i bardziej, mimo, iż po pierwszym rozdziale jeszcze nie wie, że bohaterką tej szaleńczej bieganiny będzie bardzo ufna, wrażliwa dziewczyna, która wystawiona zostanie na wiele ciężkich prób. 
   Zoja wychowywała się w klasztorze pod czujnym i wymagającym okiem ojca Bruno. Rodzice dziewczynki stracili życie, gdy ta była mała. Wiele lat później nasza bohaterka odkrywa, że wszystko, co wie o swoim życiu było kłamstwem. Jednak im więcej tajemnic odkrywa tym mniej prawda jej się podoba i ciężej się z nią pogodzić. 
Udając się w podróż z Nowego Jorku do małej wsi pod Łodzią dziewczyna nie przypuszczała nawet, że przyjdzie jej stoczyć szaleńczą walkę z czasem oraz z organizacją, która istnieje od wieków, choć tylko wybrani o tym wiedzą. A gra toczy się o wysoką stawkę. Najwyższą z możliwych, o życie.

   "Ani żadnej rzeczy" to książka, która z pewnością przypadnie do gustu fanom Dana Browna. Podobnie jak w jego powieściach, znajdziecie tu tajemnicze symbole, znaki, zagadki, mroczne tajemnice i teorie spiskowe. Wartka akcja wciagnie Was bez reszty i nie pozwoli się nudzić, a po przeczytaniu ostatniej strony z niecierpliwością będziecie oczekiwać premiery drugiej części, zatytułowanej "Która jego jest".


Wyd.: Szpalta
Stron 234
Wydanie I (18.12.2015) 


Za możliwość poznania Zoji 
dziękuję Autorce





1 komentarz: